Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego, mimo spadku ogólnej liczby kradzieży, ich wartość i dotkliwość dla handlu rośnie.
  • Jak podniesienie progu kradzieży do 800 zł zmieniło policyjne statystyki i strukturę tego zjawiska.
  • W jaki sposób sieci handlowe zabezpieczają się przed stratami i dlaczego niechętnie dzielą się danymi na ten temat.

Po połączeniu danych o wykroczeniach oraz przestępstwach kradzieży sklepowych okazuje się, że ich liczba spadła w I półroczu 2026 r. o 18,6 proc. r/r do 108 tys. – wynika z danych policyjnych, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.

Od października 2023 r. obowiązuje zwiększony do 800 zł pułap,  powyżej którego kradzież klasyfikowana jest jako przestępstwo. Wcześniej było to 500 zł. Taka niekorzystna dla handlu zmiana wpływa na skalę zjawisk kwalifikowanych jako przestępstwo.

Kradzieży sklepowych mniej, ale rośnie udział przestępstw

Spadki są natomiast głównie efektem mniejszej liczby wykroczeń. Ich liczba spadła z 114,3 tys. do 90,65 tys., a więc o 20,9 proc. Z kolei liczba przestępstw kradzieży z 18,4 do 17,5 tys., czyli jedynie o 4,9 proc. W efekcie w I półroczu 2025 r. przestępstwa stanowiły 13,9 proc. łącznej liczby wykroczeń i przestępstw kradzieży sklepowej. Rok później ich udział wynosił 16,2 proc. i rósł.

Czytaj więcej

Dodatkowy rabat na zakupy za własnoręczne skasowanie produktów. Wraca pomysł

– Można mówić nie tylko o zmniejszeniu skali problemu w ub.r., ale również o zmianie jego charakteru. Statystyki wskazują bowiem, że poprawa dotyczy przede wszystkim drobniejszych przypadków, podczas gdy kradzieże kwalifikowane na podstawie Kodeksu karnego pozostają bardziej odporne na trend spadkowy – mówi Robert Biegaj z Shopfully Poland. – Może to oznaczać, że część sprawców koncentruje się na towarach droższych, łatwiejszych do odsprzedaży albo zabiera większą liczbę produktów podczas jednego zdarzenia. Możliwe jest też, że coraz większe znaczenie mają działania powtarzalne, podejmowane przez sprawców nastawionych na późniejszą sprzedaż skradzionego towaru – dodaje.

Dla sklepów temat kradzieży jest niewygodny. Komentarza odmówił np. Auchan. Biedronka unika szczegółów: – Ze względów bezpieczeństwa nie przekazujemy tego rodzaju informacji do wiadomości publicznej. Jednocześnie podkreślamy, że w większości sklepów sieci Biedronka mamy fizyczną ochronę, którą zapewniają licencjonowane agencje ochrony – przekazało biuro prasowe sieci.

Czytaj więcej

Kultura bezkarności. Polacy przymykają oczy na sklepowe kradzieże

Te sieci, które odpowiedziały, wskazują, że zmienia się struktura kradzieży. – Faktycznie w 2026 r. spadła liczba drobnych kradzieży klasyfikowanych jako wykroczenie. Niezmiennie wśród produktów, które najczęściej stają się obiektem kradzieży, prym wiodą mocne alkohole, kawy oraz słodycze – mówi Krzysztof Sacha, starszy menedżer ds. bezpieczeństwa i zapobiegania stratom towarowym w Aldi Polska. – Oczywiście prowadzimy szereg działań, które mają zapobiegać kradzieżom: współpracujemy z agencjami ochrony, prowadzimy monitoring przestrzeni sklepowej i wdrażamy różnego rodzaju dodatkowe działania – dodaje.

Duże sklepy dominują w statystykach kradzieży

W przypadku wykroczeń spadek objął wszystkie formaty handlu. W sklepach małopowierzchniowych liczba zdarzeń zmniejszyła się o 21,8 proc., a w wielkopowierzchniowych o 20,7 proc. Tempo zmian było więc bardzo podobne. Jednocześnie duże sklepy nadal zdecydowanie dominują w statystykach wykroczeń. W pierwszej połowie 2026 r. przypadało na nie ponad 83 proc. wszystkich takich przypadków.

– Tak wysoki udział sklepów wielkopowierzchniowych może wynikać z dużego ruchu klientów, samoobsługowego modelu sprzedaży, szerokiego asortymentu i znacznej liczby transakcji. Duże sieci częściej dysponują też rozbudowanym monitoringiem, ochroną oraz ujednoliconymi procedurami zgłaszania zdarzeń – mówi Robert Biegaj. – Wyższa liczba przypadków może więc odzwierciedlać zarówno rzeczywistą skalę problemu, jak i większą skuteczność jego ujawniania – dodaje.

Czytaj więcej

Po zmianie przepisów kradzieży w sklepach jest mniej. Mogły zdecydować inne powody

Większość firm nadal nie przekazuje danych na ten temat. – Nie prowadzimy statystyk dotyczących kradzieży w sklepach franczyzowych i partnerskich. Placówki działające pod szyldami grupy są prowadzone przez niezależnych przedsiębiorców, którzy samodzielnie odpowiadają za bieżące zarządzanie sklepami, w tym kwestie związane z bezpieczeństwem i ochroną mienia – przekazuje biuro prasowe Eurocash, operatora sieci Groszek, Lewiatan i abc. – W związku z tym nie dysponujemy danymi, które pozwalałyby ocenić skalę zjawiska czy odnieść się do ogólnopolskich statystyk – dodaje.

Mimo spadku wyniku ogólnopolskiego, liczba stwierdzonych przestępstw kradzieży sklepowej wzrosła w sześciu województwach, najmocniej w podkarpackim, śląskim i lubuskim.

Sieci handlowe wzmacniają zabezpieczenia przed kradzieżami

Handel nadal inwestuje w walkę z tym zjawiskiem. – Stale wprowadzamy nowe technologie i rozwiązania techniczne, które poprawiają komfort naszych klientów. Podejmujemy też liczne, skuteczne działania, mające na celu ochronę naszego mienia i zapewnienie bezpieczeństwa klientom oraz pracownikom – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzeczniczka Lidl Polska. – Instalujemy w naszych obiektach (sklepach, centrach dystrybucji) monitoring, poza tym współpracujemy z profesjonalnymi firmami ochroniarskimi. Szkolimy naszych pracowników na wypadek różnych nieprzewidzianych zdarzeń, aby bez względu na sytuację reagowali właściwie – dodaje, podkreślając, że firma stosuje nowoczesne technologie, które jednocześnie nie wchodzą w interakcję z przestrzenią osobistą pracowników oraz klientów. – Ze względu na wspomniane zabezpieczenia, kradzieże w naszych sklepach mają charakter incydentalny – przyznaje rzeczniczka Lidl Polska.

Problem nie tyle zanika, ile częściowo zmienia swoją strukturę. Dla handlu coraz ważniejsza może być nie tylko liczba zdarzeń, ale również ich wartość, powtarzalność i stopień zorganizowania.