Z postulatem tym wyszedł w ostatnich dniach Tomasz Szymański, wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Sędzia ten zgłosił swoje uwagi do konsultowanego właśnie ministerialnego projektu noweli k.k., który przewiduje aż dziesięciokrotną podwyżkę grzywien za przestępstwa. Według niego nie tylko urealnienie stawek grzywien jest niezbędne, ale istnieje także pilna potrzeba podwyższenia kwoty statuującej mienie znacznej wartości.
Czytaj więcej
Aż 10-krotnie mają wzrosnąć grzywny orzekane za przestępstwa. Minimalna ma wzrosnąć ze 100 do 1000 zł, a maksymalna z 1 mln 80 tys. do 10,8 mln zł....
Próg mienia znacznej wartości niezmieniany od 16 lat.
Zgodnie z art. 115 § 5 k.k., w ten sposób definiuje się mienie, którego wartość w czasie popełnienia czynu zabronionego przekracza 200 tys. zł. Wartość ta ma duże znaczenie, bowiem od niej może zależeć to, w jaki sposób zostanie potraktowane dane przestępstwo. W praktyce oznacza, że czyny takie jak kradzież, paserstwo, oszustwo, zniszczenie czy uszkodzenie dotyczące mienia znacznej wartości mogą być surowiej kwalifikowane. W rezultacie za np. kradzież grozić może kara do 10 lat więzienia, a nie do pięciu, jak w typie podstawowym.
Wiceprezes krakowskiego sądu postuluje podniesienie kwoty określającej mienie znacznej wartości do 500 tys. zł. Powodów jest kilka. Przede wszystkim chodzi o urealnienie stawki i dostosowanie jej do obecnej rzeczywistości gospodarczej. – Ostatnia zmiana w tym obszarze miała miejsce w 2010 r. Od tego czasu wartość pieniądza uległa znacznej deprecjacji. Średnie wynagrodzenie w 2010 r. wynosiło 3225 zł, a obecnie wynosi 9652 zł, co oznacza wzrost o 300 proc. – argumentuje sędzia Szymański. Jak zaznacza, od tego czasu trzykrotnie wzrosła wysokość progu dzielącego wykroczenie od przestępstwa. Piętnaście lat temu wynosił on 250 zł, a dziś 800 zł.
Obowiązująca kodeksowa wysokość mienia znacznej wartości powodować ma stałe poszerzenie kognicji sądów okręgowych, które w takich sprawach mogą orzekać w pierwszej instancji. W rezultacie oznacza to znaczący wzrost wpływu odwołań od tych spraw do sądów apelacyjnych, które borykają się z problemami kadrowymi.
– Wypaczony jest też sens tej regulacji, która w założeniu miała dotyczyć poważnych przestępstw gospodarczych, co wymagało doświadczenia w ich osądzaniu, a obecnie dotyczy np. oszustwa leasingowego jednego samochodu nieco lepszej marki – argumentuje sędzia, apelując o reformę.
Prawnicy chcą pilnej zmiany w kodeksie karnym. Na stole gotowy projekt komisji kodyfikacyjnej
Jak się okazuje, konkretna propozycja podwyższenia progu mienia znacznej wartości jest już na stole. Wyszła z nią w grudniu ubiegłego roku Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego w projekcie zmian w kodeksowych przestępstwach majątkowych. Komisja chce, by mienie znacznej wartości wynosiło co najmniej 500 tys. zł, a mienie wielkiej wartości przekraczało 2 mln zł.
Postulat podwyżki kodeksowej kwoty określającej mienie znacznej i wielkiej wartości popiera prof. Katarzyna Dudka z UMCS w Lublinie. – Mam jednak wątpliwości, czy wskazywana wysokość 500 tys. zł będzie wystarczająca. Byłabym skłonna podwyższyć ten próg nawet do 1 mln zł. To oczywiście powinno wiązać się z odpowiednią podwyżką progu mienia wielkiej wartości. Argumenty, które przedstawia prezes krakowskiego sądu apelacyjnego całkowicie mnie przekonują. Wzrost średniego wynagrodzenia o 300 proc. w ciągu 15 lat mówi sam za siebie – podkreśla prof. Dudka.
Jej zdaniem, podwyższenie progu mienia znacznej wartości może mieć też pozytywny wpływ na ekonomikę prowadzenia postępowań przygotowawczych i rozprawy. – Jeżeli wartość mienia przekracza 200 tys. zł, to nie prowadzi się dochodzenia, ale śledztwo. Z tym wiąże się większy formalizm czynności procesowych, obowiązkowy jest udział prokuratora w rozprawie. Wydaje mi się całkowicie nieuzasadnione tak intensywne angażowanie prokuratury w chociażby proste sprawy leasingowe, w których wartość mienia, np. samochodu, przekracza 200 tys. zł – argumentuje karnistka.
Czytaj więcej
Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza podnieść zryczałtowane wydatki w sprawach o wykroczenia. Opłaty sądowe za postępowania mają wzrosnąć nawet tr...
Podwyższenie progów odciąży sądy wyższych instancji
Rozmówczyni „Rzeczpospolitej” dodaje, że podwyżka progu mienia znacznej wartości oznaczałaby także odciążenie sądów okręgowych i apelacyjnych, bowiem sprawy, które dziś tam trafiają do sądów pierwszej i drugiej instancji rozpatrywane byłyby w pierwszej kolejności przez sądy rejonowe. – W konsekwencji prokuratury i sądy wyższych instancji miałyby więcej czasu na zajęcie się poważniejszymi sprawami. A trzeba przy tym pamiętać, że skuteczna sprawiedliwość to szybka sprawiedliwość – twierdzi prof. Dudka.
Za podwyższeniem kwot definiujących mienie znacznej i wielkiej wartości jest też prof. Zbigniew Ćwiąkalski z UJ. – Od 2010 r. minęło 16 lat i jest to najwyższy czas, aby te progi zmienić. Obowiązujące w tym zakresie przepisy wprowadzają surowszą kwalifikację w sprawach, które krótko mówiąc nie są tego warte. Typy kwalifikowane powinny być zastrzeżone do poważniejszych przestępstw. Odbija się to przede wszystkim na podejrzanych i oskarżonych, bo tworzymy poważnych, groźnych przestępców w sytuacjach, w których na to nie zasługują – mówi były minister sprawiedliwości.
Jego zdaniem, próg określający mienie znacznej wartości powinien wynosić co najmniej 500 tys. zł, a kwota definiująca mienie wielkiej wartości 3 mln zł. Prof. Ćwiąkalski również uważa, że taka zmiana odciążyłaby sądy i prokuraturę. – W pełni opowiadam się za taką nowelizacją i mam nadzieję, że niebawem się jej doczekamy. Byłaby ona korzystna zarówno dla wymiaru sprawiedliwości, jak i dla podejrzanych oraz oskarżonych – konkluduje prawnik.
Do czasu publikacji artykułu Ministerstwo Sprawiedliwości nie odpowiedziało na pytania „Rzeczpospolitej” w sprawie ewentualnych zmian kodeksowych dotyczących mienia znacznej i wielkiej wartości.