To wpływowy amerykański „Decider”, portal zajmujący się oceną seriali, oferujący poradę w stylu „Obejrzyj” albo „Pomiń” zarekomendował „Lalkę” Pawła Maślony, wskazując, że jeśli nawet na początku interesujący, nowatorski serial nie będzie miał świetnej oglądalności – może wystąpić syndrom tak zwanego długiego ogona, czyli powolnego dochodzenia do wysokich pozycji.

„Lalka” w TOP 10 w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii

I tak też chyba jest. Po premierze 16 września,  już 21 września „Lalka", opowieść o konflikcie arystokracji i mieszczanina zwanego pogardliwie „handlarzem”, przebiła się na najtrudniejszych i najbardziej atrakcyjnych rynkach, czyli w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. W obu zajęła dziesiątą pozycję. Może to przyczółek do dalszych skoków.

Czytaj więcej

Paweł Demirski: „Lalka" Netfliksa, czyli rewers znanych czytelnikowi wydarzeń

O mocnej premierze świadczy fakt, że polski serial jest w pierwszej dziesiątce w 61 krajach. Na innych dużych rynkach awansował w Brazylii na piąte miejsce, w Kanadzie na ósme. W Niemczech jest na miejscu szóstym, zaś we Francji na siódmym. Piąty jest w Argentynie, a czwarty w Chile. Piąty także u naszych sąsiadów, czyli na Łotwie i na Litwie. Najwyżej poza Polską, gdzie jest wciąż pierwszy, notowany jest w Ukrainie – na trzecim miejscu.

Czytaj więcej

Jan Holoubek po sukcesie „Heweliusza" rozpoczyna Gdynię'26 wstrząsającą wojenną historią

Ważne jest także to, że startując w TOP 10 na miejscu ósmym w dniu premiery, „Lalka” wspięła się na szóste miejsce,  zbliżając się do piątego w TOP 10 serialu „Idealne kłamstwo” produkcji holenderskiej.

„Lalka” wg Demirskiego blisko powieści Prusa

– Obawiałem, że „Lalka” ma być tak uwspółcześniona, że Łęcka będzie używała iPhone’a. Szczęśliwie usłyszałem, że chodzi o serial kostiumowy, a ja bardzo kocham kostiumowe filmy – powiedział nam Paweł Demirski, scenarzysta „Lalki” Netfliksa. – Cokolwiek sądzić o naszej reinterpretacji oryginału, uważam, że jesteśmy bardzo blisko Prusa. Ale Prusa nie tylko z „Lalki”, lecz z jego felietonów i kronik, gdzie jest ironiczny i złośliwy. Ma swój pazur, którego, paradoksalnie, jest mniej w powieści niż w jego publicystyce. Oczywiście wykonaliśmy pracę, którą być może literaturoznawcy nie będą zachwyceni, ale scenariusz rządzi się też swoimi prawami. Poza tym mam, oczywiście, świadomość, że „Lalka” jest otoczona kultem i już sam ten kult jest ciekawym tematem.