„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” - informuje wojsko. 

Dowództwo Operacyjne RSZ zapewnia, że podjęte działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów

Mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o treści: "UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów".

Alert skierowano do mieszkańców powiatów  puławskiego, opolskiego, Lublin, lubelskiego, kraśnickiego janowskiego, włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego, krasnostawskiego, hrubieszowskiego, Zamościa, zamojskiego, tomaszowskiego, biłgorajskiego, łukowskiego, Białej Podlaskiej, bialskiego, ryckiego, radzyńskiego, parczewskiego i lubartowskiego.

Szef rządu ostrzegł przed atakami Rosji na kraje NATO

To kolejne w ostatnich dniach incydenty w rejonach przy wschodniej granicy NATO. W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk ostrzegł, że według służb wywiadowczych istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw, bądź kilku państw NATO na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub innego typu pociski, przy czym Rosja przedstawi te incydenty jako „przypadkowe”.

– Oficjalna narracja będzie taka, że jest to przypadek i że nie ma powodu, aby ktokolwiek myślał o jakiejś odpowiedzi ze strony NATO – mówił premier.

Również informacje norweskiego wywiadu wskazują, że istnieją „realne zagrożenia wynikające z aktywności hybrydowej” Rosji, a premier Norwegii Jonas Gahr Stoere każe poważnie brać pod uwagę ostrzeżenia Donalda Tuska w sprawie możliwych rosyjskich ataków na państwa wspierające Ukrainę.