Pełnomocnik Jarosława Kowalskiego, ojca zamordowanej w kwietniu 2025 r. 16-letniej Mai K., mecenas Wojciech Kasprzyk rozmawiał z dziennikarzami podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości. Poinformował, że Prokuratura Rejonowa w Mławie umorzyła śledztwo w sprawie gróźb karalnych, w tym gróźb zabójstwa, które miała kierować matka 18-letniego Bartosza G., oskarżonego o zabicie swojej koleżanki. Miał on być ostatnią osobą, która widziała Maję przed śmiercią. Został zatrzymany w Grecji i trafił tam do specjalnego ośrodka dla młodocianych.
Po tym, gdy Polska zaczęła się starać o jego ekstradycję, matka chłopaka zaczęła grozić śmiercią ojcu Mai K., a także jego pełnomocnikowi. Kobieta nie chciała, aby syn był sądzony za granicą, bo w Polsce groziła mu dużo wyższa kara. Sprawą gróźb zajęła się mławska prokuratura, ale zdecydowała o umorzeniu postępowania, wskazując na brak dostatecznych dowodów na popełnienie czynu lub niewykrycie sprawców w niektórych wątkach. Pełnomocnik pokrzywdzonego ojca Mai poinformował, że postanowienie o umorzeniu dotyczy także wątku stalkingu - uporczywego nękania w internecie jego klienta oraz jego rodziny. Według prawnika miała się tego dopuszczać również matka Bartosza G.
Czytaj więcej
Biegli psychiatrzy uznali, że 18-letni Bartosz G., podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w 2025 r. w Mławie 16-letniej Mai K., mógł r...
Ojciec Mai boi się o życie. Nie godzi się z argumentami śledczych
Jak zaznaczył mec. Wojciech Kasprzyk, dla ojca Mai K. i dla niego, jako adwokata, decyzja o umorzeniu „jest całkowicie niezrozumiała”. Powołał się na reportaż telewizji Polsat, w którym obywatel Pakistanu o imieniu Omar potwierdził, iż otrzymał zlecenie zabójstwa od matki Bartosza G. Pakistańczyk wcześniej przebywał z podejrzanym w greckim poprawczaku, a następnie przyjechał do Polski. Zdaniem prawnika, mławska prokuratura rejonowa prowadziła śledztwo niechlujnie i nierzetelnie. – Jesteśmy zdruzgotani tą sytuacją – przyznał mecenas.
Adwokat poprosił ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Waldemara Żurka o wznowienie umorzonego postępowania i objęcie nad nim nadzoru. Zapowiedział przy tym złożenie stosownego pisma w resorcie sprawiedliwości. – Chcemy wyjaśnić, żeby Prokuratura Krajowa i sam prokurator generalny wiedzieli, jak to postępowanie było prowadzone i wyciągnęli konsekwencje względem prokuratora – powiedział Kasprzyk.
Wspomniał też, że ojciec Mai K. „wymagałby ochrony”. On sam podczas konferencji prasowej przyznał, że obawia się o życie swoje i swojej rodziny, w tym żony i siedmioletniego syna. – Są realne zagrożenia od strony tej kobiety, że po prostu coś mi się stanie lub mojej rodzinie – powiedział mężczyzna, odnosząc się do matki Bartosza G.
Czytaj więcej
17-letni Bartosz G., który dwa dni temu został sprowadzony z Grecji, w czwartek usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej M...
Prokuratura twierdzi, że nie stwierdzono groźb karalnych, a jedynie przypuszczenie ich dopuszczenia się
Prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, której podlega mławska prokuratura, powiedział w poniedziałek PAP, że śledztwo w sprawie gróźb karalnych, które kierować miała matka Bartosza G., zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa – „bezpośredniości kierowania gróźb”. – Aby można było mówić o przestępstwie groźby karalnej, to groźba ta musi być skierowana bezpośrednio do osoby pokrzywdzonej albo pośrednio, ale w takim zamiarze, aby ta groźba dotarła do osoby będącej jej adresatem. W tym przypadku nie stwierdzono, aby tak było – zaznaczył prokurator Maliszewski.
Wyjaśnił, że groźba zabójstwa, w trybie przypuszczającym, że ktoś mógłby dopuścić się takiego przestępstwa, padła w jednym fragmencie długiej i emocjonalnej rozmowy, którą matka Bartosza G. prowadziła z niezidentyfikowaną kobietą. Rozmowa ta była podstawą wszczęcia śledztwa w tej sprawie. W jego trakcie przesłuchano ponad 10 świadków. – Pojawiający się w sprawie gróźb karalnych wątek cudzoziemca jest okolicznością w ogóle nieznaną przed umorzeniem tego śledztwa. Dowiedzieliśmy się o tym z mediów – zaznaczył prokurator Maliszewski. Dodał, że akta umorzonego postępowania, na które to postanowienie przysługuje zażalenie, znajdują się obecnie w płockiej prokuraturze okręgowej „w związku z nadzorem służbowym”. Wyjaśnił również, że na umorzone postępowanie, dotyczące stalkingu, nie wpłynęło zażalenie – postanowienie to jest obecnie prawomocne.
Czytaj więcej
Słońce, plaża i wymiana uczniowska? Taki pomysł na przyszłość miał podejrzewany o brutalne zabójstwo Bartosz G.
Będzie spotkanie ojca Mai K. i jego pełnomocników w Prokuraturze Krajowej
Minister sprawiedliwości w poniedziałkowym wpisie na platformie X zapewnił, że resort traktuje bardzo poważnie informacje ojca Mai K. i jego pełnomocników. Zapewnił, że MS i Prokuratura Krajowa „na pewno dołożą starań, by pomóc tam, gdzie pozwalają na to przepisy”.
Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur przekazał z kolei, również na platformie X, że w imieniu ministra, Prokuratora Generalnego, spotkał się w poniedziałek z ojcem Mai K. i jego pełnomocnikami. Dodał, że przedstawili oni „informacje o problemach, z którymi się mierzą”. „Wykorzystamy wszelkie dostępne środki, by im pomóc” – zaznaczył. Wspomniał jednocześnie, że „udało się również zaaranżować spotkanie” ojca Mai K. i jego pełnomocników w Prokuraturze Krajowej, które odbędzie się w najbliższych dniach.
Czytaj więcej:
Wobec braku prawnej definicji „szczególnego okrucieństwa” należy sięgnąć do innych źródeł w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co się kryje pod ty...
Pro
Co się wydarzyło w Mławie
Według ustaleń śledztwa 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 r. i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja podawała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja 2025 r. w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.
23 grudnia 2025 r. Bartosz G. został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, gdy przebywał tam w ramach szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu go do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Za czyn ten grozi mu od 15 do 30 lat więzienia. Zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekana kara dożywocia, przy czym liczy się wiek w chwili popełnienia przestępstwa. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku Bartosz G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień.
Akt oskarżenia Bartosza G. płocka prokuratura okręgowa skierowała do tamtejszego sądu okręgowego w sierpniu. Posiedzenie wstępne w sprawie procesu ma odbyć się tam w październiku.