Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwoty rodzice planują przeznaczyć na wyprawkę i dlaczego prognozy mogą rozczarować sklepy.
  • Jak zmieniły się strategie zakupowe rodziców i co, poza samą ceną, decyduje o ich wyborach.
  • Na czym polega sukces oferty „Back to School” i w jaki sposób sieci handlowe walczą o klienta.

Szacowane łączne wydatki na szkolne wyprawki to 5-6 mld zł, a tylko w części pokrywa je państwo. W ramach programu „Dobry start” rodzice otrzymują jednorazowo po 300 zł na wyprawkę szkolną dla każdego uczącego się dziecka w szkole podstawowej, ale ponad połowa rodziców planuje przeznaczyć na wyprawkę więcej niż 500 zł, a co czwarty – ponad 700 zł – wynika z badania SW Research dla Empiku, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.

Ile kosztuje wyprawka szkolna w 2026 roku?

W lipcu w sklepach królują grille i akcesoria ogrodowe, ale w sierpniu ich miejsce zajmują artykuły szkolne. To najbardziej gorąca kategoria – do początku września, kiedy uczniowie ostatecznie dostają od nauczycieli wytyczne, co ile jest potrzebne na zajęcia.

Czytaj więcej

300 zł na wyprawkę dla ucznia. Od 1 lipca rusza nabór wniosków

Z badania Barometr Providenta wynika, że średnie wydatki na wyprawkę szkolną wyniosą w tym roku 617,40 zł na dziecko, co oznacza spadek o prawie 40 zł w porównaniu z rokiem ubiegłym. Autorzy opracowania podkreślają, że rodzice są bardziej ostrożni, częściej sięgają po oszczędności i planują zakupy z większym wyprzedzeniem – ale nie rezygnują z zaspokojenia potrzeb dzieci.

– Dla wielu rodziców ważne jest, by dziecko czuło się w szkole pewnie i komfortowo. Dlatego wybory zakupowe są najczęściej konsultowane z dziećmi – komentuje Karolina Łuczak, rzeczniczka Provident Polska. – Jednocześnie ten rok w porównaniu z ubiegłym przynosi nieznaczną zmianę postaw. Rodzice chcą zapewnić dzieciom odpowiednie przybory i warunki do nauki, ale robią to z większą ostrożnością i świadomością domowego budżetu. Poszukiwanie oszczędności w wydatkach dotyczy również kompletowania wyprawki – dodaje.

Może to być efekt ogólnego nastawienia – zgodnie z badaniem IQS co trzeci badany negatywnie ocenia swoją sytuację finansową, na przeciwnym biegunie jest tylko 20 proc. Połowa ankietowanych ogranicza wyjścia na miasto, a co trzeci wydatki na wakacje czy alkohol.

Kompletowanie wyprawki jest jednym z corocznych rytuałów końca wakacji. Dla połowy rodziców nie wiąże się z większym napięciem, jednak dla takiego samego odsetka badanych pozostaje źródłem stresu. Najczęściej jego powodem są koszty, wskazywane przez 61 proc., 38 proc. niepokoją długie listy zakupów ze szkół. Spodziewane trudności ze znalezieniem odpowiednich produktów wymieniane są przez 36 proc.

Czytaj więcej

Szkolne zakupy uderzą Polaków po kieszeni. Ale da się uniknąć drożyzny

– Wyprawka szkolna to dla rodziców nie tylko lista produktów do odhaczenia, ale też konkretne decyzje budżetowe, logistyczne i jakościowe. Część rodzin zaczyna przygotowania wcześniej, część czeka na szkolne wytyczne lub promocje – mówi Wojciech Kudaś, szef zakupów w Empiku.

Choć wydatki nadal budzą obawy, coraz mniej rodziców przewiduje, że będą wyższe niż przed rokiem. W tegorocznym badaniu na taki scenariusz szykuje się 50 proc. – o 10 pkt. proc. mniej niż rok temu i o 13 pkt. proc. mniej niż dwa lata temu.

Rodzice ruszają po wyprawki szkolne i szukają promocji

Z badania PayPo wynika, że 35 proc. rodziców rozpoczyna kompletowanie szkolnej wyprawki miesiąc przed rozpoczęciem roku szkolnego, a kolejne 31 proc. szykuje się na zakupy na dwa tygodnie przed pierwszym dzwonkiem. W tym badaniu już tylko 35 proc. spodziewa się, że tegoroczne zakupy będą droższe niż przed rokiem. Wydatków na podobnym poziomie oczekuje 25 proc. rodziców, natomiast 40 proc. jeszcze nie wie, ile wyda.

Wśród osób, które zakładają wzrost wydatków, najczęściej wskazywanym powodem pozostają wyższe ceny produktów. Mówi o tym 68 proc. badanych z tej grupy. Ale i ten odsetek jednak maleje – dwa lata temu sięgał aż 83 proc. – Rodzice coraz rzadziej patrzą wyłącznie na cenę pojedynczego produktu. Biorą pod uwagę, czy plecak przetrwa więcej niż jeden rok, czy piórnik będzie wygodny, a przybory rzeczywiście sprawdzą się na co dzień. Często są gotowi zapłacić więcej, ale chcą wiedzieć, za co płacą. Dobra cena oznacza dziś nie tylko niską kwotę na metce, lecz przede wszystkim rozsądną relację ceny do jakości i czasu użytkowania – komentuje Wojciech Kudaś.

Czytaj więcej

Polska rozdaje miliardy nie tam, gdzie trzeba. Eksperci: skończmy z socjalem „dla wszystkich”

Według Pepco zmieniające się oczekiwania rodziców sprawiają, że dziś sukces oferty Back to School zależy od umiejętnej odpowiedzi na potrzeby rodzin. W badaniu IQS na zlecenie marki aż 80 proc. rodziców deklarowało, że chce zrobić wszystkie zakupy związane z powrotem do szkoły w jednym miejscu, przede wszystkim po to, aby zaoszczędzić czas i ograniczyć stres związany z przygotowaniami do nowego roku szkolnego. – Nie ma dwóch takich samych sezonów. Każdego roku zmieniają się oczekiwania rodzin – mówi Agata Żwirska, szefowa projektantów w Pepco.

Można się spodziewać wysypu promocji. Ulega im i kupuje niezaplanowane rzeczy niemal trzy czwarte konsumentów. Dlatego chociaż tempo wzrostu cen spowolniło, promocji nadal przybywa. Największy skok ich liczby widać w dyskontach.

Sieć Kaufland przyznaje, że Back to School to największy sezon w ciągu całego roku w kategorii niespożywczej. Potwierdza to analiza sprzedaży za 2025 r. W 29. tygodniu roku odnotowano najwyższą w całym sezonie wartość paragonu obejmującego artykuły Back to School. Klienci kupowali wówczas mniej produktów, ale sięgali po droższe, mimo że nie obowiązywały dodatkowe przeceny ani specjalne mechanizmy promocyjne. – Klienci są gotowi rozpoczynać przygotowania do nowego roku szkolnego już w lipcu, co pozwala im lepiej zaplanować zakupy i rozłożyć związane z nimi wydatki w czasie – mówi Paulina Nowosielska, kupiec w departamencie zakupu w firmie Kaufland Polska. – W zależności od formatu marketu nasza oferta obejmuje około 1000 różnych artykułów, dzięki czemu najważniejsze elementy wyprawki można skompletować wygodnie podczas codziennych zakupów i w jednym miejscu – dodaje.

Badanie Providenta wskazuje, że 68,1 proc. respondentów zakupy do szkoły opłaca z bieżących dochodów, ale istotnym wsparciem są też programy socjalne, z których korzysta co trzeci rodzic, a także oszczędności – wspiera się nimi 27,5 proc. opiekunów. Młodzi rodzice (18-24 lata) są grupą najbardziej zależną od zewnętrznego wsparcia – aż 80 proc. z nich korzysta z programów socjalnych, a tylko 22,9 proc. z karty kredytowej.