Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmienia się dynamika cen najczęściej kupowanych produktów?
  • Co wpływa na utrzymywanie się presji cenowej?
  • Które kategorie produktów drożeją najmocniej i dlaczego?

W ujęciu rocznym w kwietniu ceny najczęściej kupowanych produktów spożywczych czy chemicznych wzrosły o 3,7 proc., podczas gdy w marcu i lutym o 3,8 proc. – wynika z cyklicznego badania „Indeks cen w sklepach”, autorstwa UCE Research i WSB Merito. Dynamika się ustabilizowała, co biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną należy uznać za dobrą wiadomość dla konsumentów.

Ceny w sklepach nadal rosną mimo stabilizacji inflacji

Zdaniem ekonomistów przy dużej zmienności na światowych giełdach, jak i trwających wojnach w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, nadal trudno jest przewidywać dalszy rozwój sytuacji cenowej. – Prognozy, jakie słyszeliśmy na początku bieżącego roku mówiły o tym, że inflacja będzie maleć, co poznamy po spadku tempa wzrostu cen w sklepach. Niestety tak się nie stało. Jest to w dużej mierze efekt kryzysu na Bliskim Wschodzie i wzrostu cen ropy na rynkach światowych – mówi dr Artur Fiks z WSB Merito. – W tym momencie mamy okres przejściowy, kiedy wzrost cen paliw, a przez to kosztów transportu nie wpłynął jeszcze na szybszy wzrost cen, niemniej eksperci mówią o możliwości ponownego wzrostu inflacji. To, czy w najbliższym czasie inflacja i ceny w sklepach zaczną rosnąć, zależeć więc będzie od czynników geopolitycznych oraz od tego, jakie działania podejmie rząd i RPP, aby zapobiec ewentualnym wzrostom cen – dodaje Artur Fiks.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Sklepy poradziły sobie z wojennym kryzysem. Uniknęliśmy szoku cenowego

Pro

Autorzy badania wskazują, że w kwietniu ceny żywności średnio poszły w górę o 3,3 proc. r/r, po marcowym wzroście o 3,2 proc. oraz 3,4 proc. w lutym. – Presja cenowa w tym segmencie nadal utrzymuje się na podwyższonym poziomie, choć rynek pozostaje względnie stabilny – mówi dr Joanna Myślińska-Wieprow z WSB Merito. – Z kolei niewielki wzrost dynamiki cen w ujęciu miesiąc do miesiąca sugeruje, że na rynek nadal oddziałują czynniki kosztowe i sezonowe. Wpływ mogą mieć m.in. wyższe koszty energii, transportu czy surowców, ale również stopniowe odbudowywanie marż przez producentów i handel – dodaje. Jej zdaniem to sygnał, że choć część kategorii produktów zaczyna tanieć, to proces stabilizacji cen żywności pozostaje nierównomierny i nadal podatny na krótkoterminowe wahania.

– Należy jednak pamiętać, że wzrost cen paliw bardzo szybko może znaleźć odzwierciedlenie w cenach produktów z tej kategorii. Z kolei prognozy produkcji zbóż na ten rok są dość optymistyczne, co powoduje, że na rynku nie ma obaw, iż niska podaż może wpłynąć niekorzystnie na ceny. Niemniej na rynkach światowych obecnie widać tendencje wzrostowe – dodaje dr Artur Fiks.

Herbata, kawa i słodycze najmocniej podbijają ceny zakupów

Biorąc pod uwagę wyniki konkretnych kategorii towarów, znów na czele listy najbardziej drożejących znalazły się używki – herbata, kawa, piwo, wódka – ze średnim wzrostem o 8,1 proc. r/r (w marcu było to 11,1 proc., w lutym 10,3 proc. r/r). Za słodycze w kwietniu trzeba było zapłacić średnio o 7,6 proc. więcej niż przed rokiem, a za napoje 5,8 proc. Autorzy badania wskazują, że wśród używek prym wiedzie herbata, która w ostatnim czasie zawyża średni wzrost cen w tej kategorii, drożejąc o ponad 20 proc. r/r. Jeśli chodzi o słodycze i napoje, to tu duże znaczenie mają zmiany cen półproduktów, koszty produkcji oraz transportu. Co ciekawe, kategorie te już od dłuższego czasu utrzymują się w czołówce najmocniej drożejących.

Czytaj więcej

Wojna na Bliskim Wschodzie popsuła nastroje konsumenckie Polaków

– Presja cenowa w handlu detalicznym pozostaje wyraźna, choć jej dynamika jest bardziej uporządkowana, niż jeszcze kilka kwartałów temu – mówi Kamil Kruk, analityk z ASM SFA. Z badania Koszyk Zakupowy tej firmy wynika, że marzec przyniósł dalszy wzrost kosztów codziennych zakupów, a podwyżki w skali roku objęły 12 z 13 analizowanych sieci handlowych. – Wzrost wartości koszyka o ponad 7 proc. r/r, przy jednoczesnym spadku rozpiętości cen między najtańszymi a najdroższymi ofertami wskazuje na stopniowe ujednolicanie polityk cenowych sieci i rosnącą konkurencję o klienta wrażliwego cenowo – dodaje Kruk. Jego zdaniem w praktyce oznacza to, że konsumenci mają dziś mniejsze pole do optymalizacji wydatków poprzez wybór konkretnej sieci.

Według GUS, sprzedaż detaliczna w cenach stałych w marcu 2026 r. była wyższa niż przed rokiem o 8,7 proc., wobec spadku o 0,3 proc. w marcu 2025 r. W porównaniu z lutym 2026 r. nastąpił wzrost wartości sprzedaży o 18,1 proc. Z kolei w przypadku e-handlu w marcu 2026 r. wartość sprzedaży detalicznej przez internet w cenach bieżących była o 17,3 proc. wyższa niż przed rokiem, a udział sprzedaży przez internet w sprzedaży ogółem zwiększył się z 9 proc. rok wcześniej do 9,6 proc. Na koniec lutego ten udział wynosił 9,3 proc.

Czytaj więcej

Nastroje konsumenckie Polaków są najlepsze od pandemii. Ale gorsze niż przed nią

– Gospodarstwa domowe wciąż funkcjonują w środowisku podwyższonej inflacji i niepewności co do ścieżki stóp procentowych wywołanej częściową blokadą Cieśniny Ormuz. Inflacja CPI na poziomie ok. 3 proc. oznacza wyraźną poprawę względem poprzednich lat, ale nadal pozostaje powyżej celu NBP [2,5 proc. – red.] – mówi Dominik Baldowski, analityk rynkowy w firmie Finax. – Marcowa projekcja banku centralnego sugeruje, że proces powrotu do stabilnego poziomu 2,5 proc. będzie stopniowy, a presja cenowa nie zniknie całkowicie w krótkim terminie. W praktyce oznacza to, że siła nabywcza pieniądza wciąż będzie się obniżać, choć wolniej niż jeszcze niedawno – dodaje.