Historia firmy w Polsce jest dość nietypowa: najpierw inwestor, później wykup menedżerski, oczywiście przy pomocy funduszu inwestycyjnego. Następnie kolejni gracze finansowi, a niedawno pojawił się nowy fundusz private equity, czyli szwajcarski Partners Group.
Faktycznie to dość wyjątkowa historia i do tego pełen sukces. W 2013 r. doszło do wykupu spółki przez polski fundusz Avallon z udziałem jej menedżerów – po pięciu latach nastąpiła sprzedaż i kolejny inwestor. Następna zmiana znowu po pięciu latach. Dwa pierwsze fundusze były bardzo zadowolone z inwestycji w Velvet Care. Ich metoda działania polega na tym, że inwestują, by potem odzyskać z zyskiem kapitał, który ma cały czas pracować. Każdy kolejny fundusz w naszej historii znacząco zwiększał wartość spółki, obecny również ma taki zamiar.
Cała wasza branża jest dość nietypowa. Niewiele się o niej nie mówi, chyba że produkty zaczynają bardzo drożeć albo mamy sytuacje w rodzaju pandemii lub tego, co się teraz wydarzyło w USA z atakiem zimy i znowu papier toaletowy znikający z półek sklepowych był na nagłówkach. Działacie po cichu, ale rozwój jest szybki. Wystarczy spojrzeć na liczbę zakładów, które prowadzicie.
Rzeczywiście nie jest to kategoria bardzo angażująca – raczej nie dyskutujemy w domach, jaką markę papieru toaletowego albo jaki ręcznik papierowy tym razem kupimy. Po prostu zrobimy to, gdy będziemy ich potrzebować. Mimo relatywnie niskiego poziomu emocjonalnego zaangażowania konsumentów jest to jednak kategoria istotna dla konsumentów, dla nas – producentów, ale też dla naszych partnerów handlowych i dla gospodarki. Polski rynek papieru toaletowego, ręczników i chusteczek to 5,4 mld zł rocznie, czyli całkiem sporo. To też, jak wynika z badań, jedna z najważniejszych kategorii z koszyka chemicznego, która kreuje ruch w sklepie. Higiena papierowa (tak ją nazywamy) jest duża, istotna i zwyczajnie niezbędna. Oczywiście jest też konkurencyjna, ale o tym mało się mówi.
Na półkach w sklepie musi być, bo brak takich produktów rzuca się w oczy...
Ona musi być wszędzie – 93 proc. gospodarstw domowych ma w domu papier toaletowy. W przypadku ręczników to ok. 80 proc., podobnie, jeśli chodzi o różnego rodzaju chusteczki. Ale nie poprzestajemy na tym, ponieważ rynek wciąż się mocno rozwija, jeśli chodzi o ofertę.
Dochodzi także rozwój międzynarodowy spółki.
Bardzo dużo już zainwestowaliśmy w Polsce i zrobiliśmy pierwsze kroki, jeśli chodzi o ekspansję międzynarodową. Kluczewska Fabryka Papieru to serce naszej firmy, prawie 130 lat tradycji, ale to zupełnie inny zakład niż w 2013 r., kiedy powstawało Velvet Care. Wtedy mieliśmy jedną maszynę papierniczą, teraz mamy już cztery, z czego najnowszą uruchomiliśmy w grudniu 2025 r. Przez te wszystkie lata zakład został znacząco rozbudowany, ale pracuje przede wszystkim na potrzeby polskiego rynku. W 2020 r. firma kupiła też spółkę w Czechach, w Žabčicach. To był bardzo trudny proces, dlatego że przypadł na pandemię. Rozmowy odbywały się w dużym stopniu na Teamsach, telefonicznie itd. Tym większy szacunek dla zespołu, który potrafił to zrobić. Jest to bardzo dobra akwizycja i z dumą możemy powiedzieć, że Moracell w pełni działa jako część grupy.