Marnując żywność, marnujemy wodę

Jedno wyrzucone jajko to aż 196 litrów zmarnowanej wody. Jeszcze więcej wody pochłania na wszystkich etapach produkcja chleba czy szynki. A właśnie te produkty Polacy najczęściej wyrzucają po Wielkanocy.

Publikacja: 18.03.2024 03:00

Skala marnowania żywności jest ogromna

Skala marnowania żywności jest ogromna

Foto: Adobe Stock

Właśnie z okazji nadchodzącej Wielkanocy, a także Światowego Dnia Wody, który przypada 22 marca, firma wpływu społecznego Too Good To Go pokazuje produkty najczęściej wyrzucane po świętach i olbrzymią ilość wody potrzebnej do ich wyprodukowania.

To ważne, bo skala marnowania żywności jest ogromna. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) podaje, że na świecie co roku marnuje się 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia. To aż jedna trzecia jej produkcji na Ziemi. Wielkanoc pogłębia ten problem, bo właśnie w tym czasie w koszach ląduje nawet dwa, trzy razy więcej żywności niż w innych miesiącach.

Wedle szacunków w Polsce marnuje się co roku blisko 5 mln ton żywności. Oznacza to, że w każdej sekundzie przez cały rok wyrzucanych do kosza jest blisko 153 kg pożywienia. Badania Too Good To Go pokazują, że aż 38 proc. Polaków otwarcie deklaruje, iż zdarzyło im się wyrzucić jedzenie po świętach. Aż 54 proc. badanych zadeklarowało, że przygotowuje większą ilość jedzenia niż to konieczne na dwa dni świąt.

Czytaj więcej

Trzeba już płacić za jednorazowe opakowania z restauracji

Jednocześnie produkcja żywności pochłania ogromne zasoby: ziemi, energii i wody, której deficyt odczuwamy coraz bardziej. Globalnie aż 70 proc. całkowitego zużycia wody słodkiej przypada na rolnictwo. – Wielkanoc może być więc dobrym momentem na refleksję w tym zakresie – przekonuje Too Good To Go.

Potężny ślad wodny w produkcji żywności

Wśród produktów najczęściej wyrzucanych po Wielkanocy znalazły się symbole świąt: sałatka jarzynowa (62 proc.), pieczywo (39 proc.), szynka (25 proc.), owoce i warzywa (23 proc.), baranek z cukru (23 proc.) czy jajka na twardo (21 proc.) – wynika z badania Kantar Public przeprowadzonego dla firmy Too Good To Go.

Dane Hoekstra & Water Footprint Network z 2017 r. pokazują, że zużywamy więcej wody jedząc niż pijąc. Do wytworzenie przeciętnego bochenka chleba z pszenicy (500 g) na wszystkich etapach produkcji potrzeba aż 804 litrów wody. To ponad 3200 szklanek wody o pojemności 250 ml.

Czytaj więcej

Nowy sposób na ograniczenie marnowania żywności

Na wyprodukowanie jednego średniej wielkości jajka (60 g) przypada blisko 196 litrów wody, co – by zobrazować – przekłada się na jedną dużą kąpiel w wannie. Z kolei ślad wodny mięsa wieprzowego (250 g), z którego wypiekane są wielkanocne schaby czy szynki, to aż 1503 litrów wody. Wystarczyłoby to na 150 standardowych cykli mycia naczyń w zmywarce.

Wyzwanie klimatyczne

Zdaniem Too Good To Go ślad wodny nabiera dodatkowego znaczenia, gdy weźmiemy pod uwagę wzrost temperatur. Miniony rok został uznany za najcieplejszy w historii pomiarów, w tym roku mieliśmy do czynienia z rekordowo ciepłym lutym. Sytuacji tej nie należy rozpatrywać w kategorii anomalii, ale oznak systemowej zmiany klimatu. W tych okolicznościach warto wszelkimi sposobami dbać o zasoby planety, a niemarnowanie jedzenia jest jednym z najprostszych działań, jakie wszyscy możemy podjąć już zaraz.

Czytaj więcej

Polacy zmarnują mniej żywności w święta? Tradycja w odwrocie

– W ramach Światowego Dnia Wody i Wielkanocy podnosimy świadomość, jak ogromne ilości bezcennej wody zużywamy na próżno, marnując dobrą żywność – mówi Anna Podkowińska-Tretyn pełniąca fukcję country director w Too Good To Go. – Jedzenie ma prawdziwą wartość nie tylko pod względem ekonomicznym, ale także ze względu na zasoby niezbędne do jego produkcji. Właśnie dlatego globalne wyzwanie, jakim jest niemarnowanie żywności, stwarza tak ogromną szansę, by przeciwdziałać zmianom klimatycznym. Jeśli będziemy marnować mniej, nie tylko ograniczymy jedno z największych źródeł emisji gazów cieplarnianych, ale także unikniemy niepotrzebnego zużycia wody – dodaje.

Wedle wyliczeń, aż 8–10 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych ma swoje źródło w marnowanym jedzeniu.

Jak nie marnować żywności?

W jednym ze swoich wcześniejszych badań Too Good To Go zapytało o sposoby na ograniczenie marnowania żywności. Ankietowani najczęściej wymieniali odpowiedni sposób przechowywania (57 proc.), unikanie nieprzemyślanych zakupów (49 proc.) i przygotowywanie listy zakupów (44 proc.). Istotny odsetek respondentów wskazywał również na wybieranie produktów z długim terminem przydatności do spożycia (39 proc.). Do popularnych i znanych sposobów walki z marnowaniem jedzenia należą ponadto przerabianie, dzielenie się z rodziną i potrzebującymi, korzystanie ze specjalnych aplikacji.

Czytaj więcej

Przez inflację Polacy mniej marnują i mniej kupują

Firma Too Good To Go podaje, że jej aplikacja, która pozwala za ułamek ceny kupować nadwyżki jedzenia z lokalnych barów, kawiarni, piekarni, restauracji i sklepów, od czasu swojej premiery w 2019 r. w Polsce, pomogła uratować ponad 10 mln posiłków przed zmarnowaniem, co odpowiada uniknięciu emisji 27 tys. ton CO2. Każda tzw. paczka niespodzianka uratowana przez aplikację to aż 810 litrów wody, które nie zostały zużyte na marne. Dzięki aplikacji właściciele sklepów, barów, restauracji itp. minimalizują straty. W Polsce z aplikacji korzysta ponad 3 mln użytkowników i blisko 5500 partnerów.

Tymczasem według Projektu Drawdown (2020) niemarnowanie żywności to działanie numer jeden w rozwiązaniu kryzysu klimatycznego poprzez ograniczenie wzrostu temperatury do 2 stopni Celsjusza do 2100 r.

Właśnie z okazji nadchodzącej Wielkanocy, a także Światowego Dnia Wody, który przypada 22 marca, firma wpływu społecznego Too Good To Go pokazuje produkty najczęściej wyrzucane po świętach i olbrzymią ilość wody potrzebnej do ich wyprodukowania.

To ważne, bo skala marnowania żywności jest ogromna. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) podaje, że na świecie co roku marnuje się 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia. To aż jedna trzecia jej produkcji na Ziemi. Wielkanoc pogłębia ten problem, bo właśnie w tym czasie w koszach ląduje nawet dwa, trzy razy więcej żywności niż w innych miesiącach.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Brexit uderza w import żywności. Brytyjczycy narzekają na nowe przepisy
Handel
Kanadyjski rząd chce ściągnąć dyskonty. Na liście właściciele Biedronki i Lidla
Handel
VAT uderzył, ceny rosną już mocniej niż w marcu
Handel
Francja: Shrinkflacja to oszustwo. Rząd z tym kończy
Handel
Biden chce uderzyć w Chiny. Wzywa do potrojenia ceł na metale