Oprócz zakazu trzymania na uwięzi psów i kotów uchwalona w piątek nowelizacja przewiduje, iż utrzymywanie psa w kojcu będzie dopuszczalne pod warunkiem, że zwierzę będzie miało „zapewnioną powierzchnię umożliwiającą swobodne poruszanie się i możliwość realizacji naturalnych potrzeb oraz trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej dwa jego boki zawierają prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza”.

Pies w kojcu – tak, ale pod pewnymi warunkami

Minimalne warunki utrzymywania psów w kojcach ma określić w rozporządzeniu minister rolnictwa. Przepis doprecyzowuje, że chodzi o „minimalną powierzchnię kojca, mając na względzie wysokość psa w kłębie, liczbę psów utrzymywanych w kojcu, szczególne wymagania suki karmiącej utrzymywanej w kojcu ze szczeniętami do 3. miesiąca życia oraz konieczność zapewniania możliwości swobodnego poruszania się oraz realizacji naturalnych potrzeb zwierzęcia”.

W projekcie znalazł się też zapis, iż psu utrzymywanemu w kojcu należy zapewnić codzienny ruch poza kojcem, adekwatny do wieku psa, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych. 

To nie wszystko. Utrzymując psa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni, właściciel będzie miał obowiązek zapewnić „budę, wykonaną z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz o wielkości dostosowanej do wielkości psa”.

Za przyjęciem projektu określanego jako kompromisowy opowiedziało się 381 posłów. Przeciw było 28, a pięciu wstrzymało się od głosu. Teraz projekt trafi do Senatu.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki chce negocjować ustawę. Czy psy zostaną uwolnione z łańcuchów?

Dlaczego Karol Nawrocki zawetował pierwszą tzw. ustawę łańcuchową 

Przypomnijmy, iż jest to drugie podejście do wprowadzenia zakazu trzymania psów na uwięzi. Pierwszą tzw. ustawę łańcuchową zawetował w grudniu 2025 r. prezydent Karol Nawrocki. Stwierdził wówczas, że choć intencja – ochrona zwierząt jest słuszna i szlachetna – to sam projekt nowych przepisów był źle napisany. Jego zdaniem proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. – Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa. To prawo było oderwane od rzeczywistości. Martwe prawo jest gorsze niż brak prawa. Nie będę sankcjonował przepisów, których nie da się wykonać, a państwo nie da rady ich egzekwować – wyjaśnił prezydent.

Karol Nawrocki skierował do Sejmu własny projekt ustawy w tej sprawie. Był on procedowany przez Komisję Nadzwyczajną ds. ochrony zwierząt razem z projektem nowelizacji wniesionym przez grupę posłów KO, PSL-TD, Polski 2050 i Lewicy, przy czym wiodącym projektem jest ten poselski. 

Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Czytaj więcej

Sejm powinien zajęć się „ustawą łańcuchową” prezydenta? Sondaż dla „Rzeczpospolitej”