Właściciel Reserved ukrywał działalność w Rosji? Szokujący raport z USA

Analityczno-inwestycyjna firma Hindenburg Research uważa, że właściciel Reserved nadal działa w Rosji i może mieć kłopot z finansowaniem. Notowania akcji polskiej firmy spadają o ponad 20 proc. Spółka w oświadczeniu nazywa raport "zorganizowanym atakiem dezinformacyjnym obliczonym na spadek kursu akcji".

Aktualizacja: 15.03.2024 14:03 Publikacja: 15.03.2024 10:20

Właściciel Reserved ukrywał działalność w Rosji? Szokujący raport z USA

Foto: Adobe Stock

Kurs akcji odzieżowego giganta LPP spada silnie w piątek na warszawskiej giełdzie po tym jak firma Hindenburg Research zarzuciła spółce kierowanej przez Marka Piechockiego, że udawała wyjście z rosyjskiego rynku.

Hindenburg Research to firma analityczna założona przez Nate'a Andersona — napisano na jej stronie internetowej. 

Podmiot ten podał też, że zajął krótką pozycję na walorach firmy. „Ten raport stanowi odzwierciedlenie naszych własnych opinii i zachęcamy każdego czytelnika do przeprowadzenia własnego badania” – czytamy w zastrzeżeniu dodanym do zamieszczonej na stronie internetowej historii.

Czytaj więcej

Hindenburg zaatakował kolejną ofiarę. Icahn stracił ponad 10 mld dolarów

O godz. 9.23 akcja LPP kosztuje o ponad 20 proc. mniej niż na czwartkowym zamknięciu. Właściciela zmieniło 8,25 tys. walorów.

LPP wcale nie wycofał się z Rosji, nadal kontroluje działalność

Hindenburg Research napisał, że były pracownik LPP powiedział w rozmowie z przedstawicielami tej firmy, że transakcja zrealizowana przez LPP była „zasłoną ukrywającą prawdę o tym, że biznes rosyjski nie został sprzedany” oraz że uważa, że działalność w Rosji jest nadal kontrolowana przez centralę LPP i radę.

Firma podaje, że przeprowadziła też własne śledztwo. Wnioski wyciąga m.in. na podstawie analizy kodów kreskowych na metkach w towarach w tamtejszych sklepach oraz że uzyskała wyjaśnienia od LPP.

Czytaj więcej

Pogromcy najbogatszego Hindusa wybrali nową ofiarę. Straty idą w miliardy

Hindenburg uważa, że polska spółka może mieć kłopoty z finansowaniem. „Jeśli okaże się, że LPP nadal działa w Rosji może to stanowić naruszenie umów kredytowych i finansowania z głównym kredytodawcą, bankiem PKO BP, który wg ostatniego raportu rocznego zapewnia około 62 proc. kredytów i pożyczek spółki” – napisano.

„Podejrzewamy, że LPP w jeszcze większym stopniu maskowało swoje fikcyjne zbycie w Rosji poprzez manipulacje księgowe. Ustaliliśmy, że ponad dwie trzecie wzrostu przychodów w roku 2022/23, co stanowi 732 mln USD, czyli 20 proc. całkowitych przychodów, pochodzi z niewyjaśnionego segmentu „Pozostałe”, jak wynika z angielskiej wersji raportu rocznego LPP. W ciągu ostatnich 3 lat segment „Pozostałe” nigdy nie stanowił więcej niż 2 proc. całkowitych przychodów LPP” – napisali autorzy raportu.

LPP: to zorganizowany atak na nasze akcje

Poprosiliśmy LPP o odniesienie się do raportu. Po godz. 10.30 otrzymaliśmy stanowisko LPP w tej sprawie:

„Raport przygotowany przez Hindenburg Reasearch jest elementem przygotowywanego od 5 miesięcy zorganizowanego ataku dezinformacyjnego obliczonego na spadek kursu akcji Grupy LPP. O sprawie poinformowaliśmy wcześniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Krajową Agencję Skarbową. Z tego co ustaliliśmy, nie jesteśmy pierwszą firmą, która stała się obiektem zainteresowania wywiadowni. Wcześniej podobny proceder został przez Hindenburg wycelowany w spółkę Adani. Wiemy jednocześnie, że wywiadownia działa na zlecenie podmiotów trzecich. Nie można wykluczyć, że tego typu działania mogą być próbą przejęcia wpływów w spółce LPP. Grupa ma pełną kontrolę nad sytuacją. Wszelkie dodatkowe wiadomości będziemy przekazywać na bieżąco”.

Analitycy i  KNF o raporcie Heidenberga

O to co sądzą o raporcie Hndenberg Research pytamy analityków z biur maklerskich i Komisję Nadzoru Finansowego.

Sylwia Jaśkiewicz, dyrektor zarządzająca w wydziale analiz i rekomendacji Domu Maklerskiego BOŚ: - Wielokrotnie pytałam spółkę, czy wycofała się z Rosji i jej odpowiedzi zawsze były jednoznaczne. Czekam teraz na to, aż odniesie się punkt po punkcie do zarzutów postawionych w raporcie.

Spółka obiecuje szczegółowe odpowiedzi. Monika Wszeborowska, rzeczniczka LPP: - Jeszcze dziś wystosujemy oficjalny statement odnoszący się do zarzutów wyszczególnionych w raporcie.

Komisję Nadzoru Finansowego spytaliśmy o to, czy znana jest jej firma Hindenburg Research, co sądzi o działaniu polegającym na publikacji raportu z negatywnymi informacjami o spółce i jednoczesnym zajmowaniu krótkiej pozycji na jej akcjach, czy firma zgłosiła zajęcie krótkiej pozycji na akcjach LPP do rejestru KNF i jak zdaniem Komisji inwestorzy powinni podejść do publikacji Hindenburg Research

Jacek Barszczewski, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego: - Urząd KNF nie komentuje i nie poddaje publicznej analizie kwestii zajmowania krótkich pozycji, które dotyczą konkretnych spółek notowanych na GPW.

„Każdy przypadek, w którym pojawiają się wątpliwości dotyczące prawidłowości wykonywania przez spółki publiczne obowiązków informacyjnych lub podejrzenia o manipulację akcjami, jest poddawany przez Urząd KNF wszechstronnej i wnikliwej analizie, a w uzasadnionych sytuacjach podejmowane są przez Komisję stosowne działania nadzorcze. Tak też się dzieje w obecnym przypadku spółki LPP” – dodał po pewnym czasie Barszczewski.

Komentarze o LPP na platformie X

W mediach społecznościowych temat spadku kursu LPP jest szeroko komentowany. Opinie są podzielone na tych, co są przekonani o racji „shortującej” firmy oraz tych, którzy widzą atak spekulacyjny. 

"Obłęd, TKO już -43 proc. (10.030 zł) W kilka godzin kapitalizacja LPP spada o 14,5 mld zł" - pisze Daniel Paćkowski ze Stockwatch.pl.

"Przyspieszona lekcja tego, co na rynku, co na rynku USA jest standardem" - zauważa Piotr Cymcyk. "Przyzwyczajajcie się! Nie, nie będzie tu żadnych odszkodowań dla LPP ze strony Hindenburga" - dodaje.

Tomasz Juroszek, syn założyciela STS Holdings zdaje się wierzyć, że Hindenberg ma rację. "Fajnie, że ktoś obnażył skandal w LPP" - twittuje. Jednocześnie zauważa, że rykosztem oberwały notowania Asbisu.

"(...) ale już mnie trochę nudzą te memy dotyczące asbis. Co by spółka nie powiedziała czy nie zrobiła to nikt jej nie uwierzy. Nie zazdroszczę" - pisze.

Kurs akcji odzieżowego giganta LPP spada silnie w piątek na warszawskiej giełdzie po tym jak firma Hindenburg Research zarzuciła spółce kierowanej przez Marka Piechockiego, że udawała wyjście z rosyjskiego rynku.

Hindenburg Research to firma analityczna założona przez Nate'a Andersona — napisano na jej stronie internetowej. 

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Brexit uderza w import żywności. Brytyjczycy narzekają na nowe przepisy
Handel
Kanadyjski rząd chce ściągnąć dyskonty. Na liście właściciele Biedronki i Lidla
Handel
VAT uderzył, ceny rosną już mocniej niż w marcu
Handel
Francja: Shrinkflacja to oszustwo. Rząd z tym kończy
Handel
Biden chce uderzyć w Chiny. Wzywa do potrojenia ceł na metale