Panika cukrowa zaczęła gasnąć, w niektórych sklepach tego produktu nadal brak, ale stopniowo półki są zapełniane. Większość sieci nadal ma ograniczenia sprzedaży do 5 lub 10 kg na osobę. Trudno powiedzieć, czy to legalne.

– Reglamentacja określonych towarów jest dozwolona wyłącznie w szczególnych przypadkach określonych przepisami, np. po ogłoszeniu stanu wyjątkowego. Nie jest dopuszczalne odmawianie sprzedaży towaru bez uzasadnionej przyczyny – twierdzi biuro prasowe Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Zapewne w interpretacji tego ostatniego sformułowania będzie leżeć odpowiedź na wiele pytań dotyczących reglamentacji, a przede wszystkim, jak w praktyce wygląda zastosowanie tego przepisu. Egzekucja stosowania prawa nie leży w kompetencjach UOKiK bądź Inspekcji Handlowej, ale organów ścigania – dodaje urząd.

Paniczne zakupy

Co na to policja? Nie odpowiedziała na nasze pytania, czy jakiekolwiek skargi na reglamentację towarów w sklepach trafiły do jej funkcjonariuszy. A przecież to możliwe, biorąc pod uwagę poziom emocji przed pustymi pułkami w sklepach.

Czytaj więcej

Kto wykupił cukier w sklepach? Polacy twierdzą, że nie panikują

Cukru w niektórych placówkach nadal nie ma, wciąż obowiązują ograniczenia w jego sprzedaży i ceny wyższe niż wcześniej – zazwyczaj wynoszą już 5–6 zł za kg. Dalsze podwyżki są więcej niż pewne. Jeszcze w czerwcu cukier kosztował średnio 4 zł za kg, a w promocji nawet taniej.

– Aktualne niedobory cukru w Polsce są spowodowane wzmożonym popytem w związku z okresem tworzenia przetworów, a także zakupami pszczelarzy, którzy cukrem dokarmiają swoje hodowle. Nie bez znaczenia jest również obawa Polaków o postępujący wzrost cen cukru spowodowany wysoką inflacją, skutkującą kupowaniem cukru na zapas – mówi Marcin Hadaj, menedżer ds. komunikacji w sieci Biedronka.

– Naszym celem jest zapewnienie jak największej dostępności tego produktu, podjęliśmy wiele działań, poszukując nowych źródeł dostaw – deklaruje przedstawiciele Biedronki. – Pracujemy również z naszym głównym dotychczasowym partnerem handlowym, Krajową Grupą Spożywczą, nad zwiększeniem dostępności cukru dla polskich konsumentów – dodaje.

– Panikę cukrową mamy w Polsce co kilka lat, nie wynika ona z braku cukru na rynku, ale problemów z logistyką. W ich efekcie okresowo go brakowało, nikt nie mógł przewidzieć nagłego i zupełnie nieuzasadnionego wzrostu popytu – mówi Ryszard Jaśkowski, prezes KZRSS Społem. – Cukier jest, ale droższy i raczej nie ma co oczekiwać spadku cen poniżej 5 zł za kg. A urzędnicy umywają ręce w sprawie kontroli tej nietypowej sytuacji, na której ktoś na pewno zarobił – dodaje.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Towar wraca

– Dynamika sprzedaży cukru w całej Polsce różni się w zależności od lokalizacji. W tym momencie zapewniliśmy dostawy cukru do naszych sklepów – podaje biuro prasowe Aldi w Polsce. – Sytuacja jest wciąż bardzo rozwojowa i potrafi zmieniać się bardzo szybko. Uważnie analizujemy wszystkie ruchy rynkowe, by w każdej chwili wprowadzić zmiany – dodaje.

– Dostawy cukru są realizowane w trybie ciągłym do naszych sklepów, a jego ilość powinna zaspokoić standardowe zapotrzebowanie. Chwilowe braki tego produktu są spowodowane dużym wzrostem popytu w ostatnich tygodniach – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzecznik Lidl Polska. – Na wysokość cen w sklepach wpływa wiele czynników. Oferujemy tysiące artykułów, dążymy do tego, aby kształtowane przez nas ceny były bardzo atrakcyjne w stosunku do rynku krajowego – dodaje.

Czytaj więcej

Cukru brak, chociaż jest. Przestraszeni Polacy rzucili się na zakupy

Największe sieci sprzedają cukier po ok. 5 zł, ale w mniejszych sklepach ceny są już wyższe, a towaru też częściej brakuje. Choć i w dużych sieciach nadal bywają placówki, gdzie półki są puste.

– Apelujemy zarówno do sprzedawców, jak i konsumentów, o zachowanie zdrowego rozsądku. Do tych pierwszych, aby gruntownie przemyśleli tego rodzaju działania i uzasadniali przyczynę swoistej „reglamentacji” racjonalnymi, obiektywnymi i weryfikowalnymi przypadkami – podkreśla UOKiK.

– Konsumentów prosimy, by również podchodzili racjonalnie do tego typu sytuacji, zwłaszcza poprzez unikanie zakupów „na zapas”, w przypływie emocji. Ma to szczególne znaczenie w przypadku żywności, która może się przeterminować – dodaje UOKiK.