W Dino Polska trwa pierwszy spór zbiorowy. Pracownicy domagają się podwyżek wynagrodzeń o 900 zł, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, a także zwiększenia zatrudnienia.

Czytaj więcej

Koniec sieci Dealz w strukturach Pepco. 344 sklepy w Polsce zmienią właściciela

Strajk w Dino możliwy bez referendum

W obecnej sytuacji największy problem stanowi jednak sposób prowadzenia negocjacji, donosi DlaHandlu.pl. Według związkowców spółka uniemożliwia skuteczne przeprowadzenie rokowań i mediacji. Przedstawiciele Dino mieli nie stawić się na jednym ze spotkań z mediatorem wyznaczonym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ponadto firma miała zwolnić działaczkę zaangażowaną w spór zbiorowy.

Takie działania Dino, zgodnie z przepisami, dają możliwość zorganizowania strajku bez referendum.

– Strajk może być zorganizowany bez zachowania zasad określonych w ustawie dotyczących referendum strajkowego, jeżeli bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji, a także w przypadku rozwiązania stosunku pracy z prowadzącym spór działaczem związkowym. W tej sytuacji została wyczerpana możliwość rozwiązania sporu zbiorowego w drodze rokowań i mediacji – brzmi stanowisko MRPiPS przywołane przez związkowców i cytowane przez DlaHandlu.pl.

Spółka jak dotąd nie przedstawiła publicznie swojego stanowiska wobec ostatnich deklaracji związkowców.

W Dino jednocześnie trwa drugi spór zbiorowy dotyczący warunków pracy i monitoringu. Związkowcy zwracają uwagę na trudne warunki pracy w okresie zimowym, a także na używanie przez firmę kamer monitoringu do dyscyplinowania pracowników.

Czytaj więcej: Strajk bez referendum w Dino? Daleko do porozumienia