Tegoroczne obroty e-handlu w Polsce mają być o 10 mld zł większe niż w 2020 r. i wynieść 93 mld zł, wynika z szacunków PwC. Notowane na giełdzie platformy działające na tym rynku notują poprawę wyników i rozszerzają działalność o kolejne kraje. Jest też jednak i inny aspekt ich działalności. Konsumenci nie tylko kupują, ale też coraz częściej zwracają towary zakupione w sieci.

Poszczególne firmy sprzedające towary w sieci rzadko dzielą się konkretnymi informacjami na ten temat. Jednym z wyjątków jest odzieżowa platforma Answear.com.

Wzrostowy trend

W sprawozdaniu za I półrocze br. firma podała, że wartość zwróconych towarów stanowiła w II kwartale 31,4 proc. łącznych przychodów ze sprzedaży online. W porównaniu z tym samym kwartałem rok wcześniej oznacza to duży wzrost (z 24,9 proc.), trzeba jednak wziąć pod uwagę, że były to miesiące obostrzeń i zmniejszonej aktywności konsumentów w pierwszych miesiącach pandemii. Różnica wartości zwrotów między pierwszym półroczem br., a połową 2020 r. nie jest już tak istotna, choć także widać wzrost (z 29,3 proc. do 31,2 proc.).

Kierowana przez Krzysztofa Bajołka firma w komentarzu do tej pozycji napisała, że „udało jej się utrzymać poziom wzrostu wskaźnika na minimalnym poziomie". Według niej skala zwrotów w krajach Europy Zachodniej jest dużo wyższa. Nie przeczy przy tym, że wzrostowy trend nadal się utrzymuje.

– Poziom zwrotów rośnie ze względu na wzrost świadomości klientów oraz zwiększającą się liczbę zakupów – mówi Krzysztof Bajołek „Rzeczpospolitej". Dodaje, że w sprawozdaniu odnosi się do rynkowych danych dla Europy Zachodniej, ale konkretnych liczb nie zdradza.

Głównym konkurentem Answear.com jest międzynarodowa platforma Zalando, wywodząca się z Niemiec. Gdy w 2020 r. w Zalando zwroty sięgały 50 proc. sprzedanych towarów, szefowie platformy mówili, że w pandemicznym roku konsumenci oddawali zakupy rzadziej.

Pomocne salony

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Obserwację, że poziom zwrotów w krajach Europy Zachodniej jest wyższy niż w naszej części kontynentu, potwierdza Monika Wszeborowska, rzeczniczka odzieżowej grupy LPP.

Gdańska grupa jest coraz silniejszym graczem online. Nie podaje konkretnych liczb, ale zapewnia, że w tej firmie skala zwrotów nie jest duża.

– Posiadamy mocno rozbudowaną sieć sklepów stacjonarnych, które dają klientom możliwość częstego obcowania z naszymi produktami. To zupełnie odwrotnie aniżeli w przypadku retailerów świadczących usługę sprzedaży wyłącznie w kanale e-commerce, a nierzadko też sprzedających produkty wielobrandowe znacząco różniące się między sobą nie tylko ceną, ale też gatunkiem – mówi Wszeborowska.

eObuwie.pl, platforma należąca do grupy CCC, także nie ujawnia liczb. – Poziom zwrotów w eobuwie.pl jest podobny jak ubiegłoroczny. Nie obserwujemy tendencji wzrostowych – mówi Mikołaj Wezdecki, członek zarządu oraz dyrektor e-commerce w eobuwie.pl. Przypomina on, że firma rozszerzyła możliwe terminy zwrotów z 30 do 100 dni. Podobnie jak LPP, eObuwie.pl dysponuje sklepami tradycyjnymi.

Jaka jest skala zwrotów w skali polskiego e-commerce w tym roku, najlepiej pokazałyby dane Allegro. Jednak Marcin Gruszka, rzecznik platformy, takimi danymi się nie dzieli. Nieoficjalnie słyszymy, że zwroty to kilka procent transakcji.

Answear.com podzieliło się danymi o zwrotach w sprawozdaniu za I półrocze br. Odnotowało prawie 270 mln zł przychodów, czyli o 56 proc. więcej niż rok temu. Gros tej kwoty to sprzedaż online.