Foxconn i Foxtron – te dwie tajwańskie spółki planują z przytupem wejść do polskiej rzeczywistości gospodarczej. Z informacji „Rzeczpospolitej” pozyskanych w ostatnich dniach w Tajwanie wynika bowiem, że jeszcze w tym roku dojdzie do podpisania trójstronnej umowy na budowę polskiego samochodu elektrycznego. Oprócz dwóch podmiotów tajwańskich sygnatariuszem porozumienia powołującego do życia polsko-tajwańską spółkę typu joint-venture będzie ElectroMobility Poland (EMP). Cel? Budowa fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie.

Aby złapać głębię historii związanej z budową polskiego elektryka, należy cofnąć się do końcówki 2022 r., gdy należąca do Skarbu Państwa spółka EMP podpisała umowę z chińskim producentem samochodów Geely. To właśnie Chińczycy mieli być siłą napędową projektu zakładającego budowę fabryki Izery w Jaworznie. Z tej współpracy jednak nic nie wyszło i wydawało się, że koncepcja samochodów elektrycznych „made in Poland” pozostanie jedynie na papierze i w wirtualnych prezentacjach. Do gry włączył się jednak tajwański gigant technologiczny – spółka Foxconn oraz jego motoryzacyjna spółka-córka – Foxtron.

Czytaj więcej

Polska i Tajwan coraz bliżej umowy. Będzie polski samochód elektryczny

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezes EMP Cyprian Gronkiewicz zapewniał, że na tej zamianie polska strona wyjdzie zwycięska, bo w obecnym modelu ponosić będziemy znacznie niższe ryzyko finansowe. Tajwańczycy, w przeciwieństwie do Chińczyków, chcą bowiem w przedsięwzięcie zaangażować się również finansowo, a nie jedynie poprzez sprzedaż licencji na auta na baterie.

Foxconn – globalny gigant obecny w czterech na 10 urządzeń elektrycznych

Tu warto zaznaczyć, że Foxconn, biorąc pod uwagę skalę działalności, jest kilka długości przed Geely. Hon Hai Technology Group – bo tak brzmi oficjalna, pełna nazwa tajwańskiego giganta – to dziś największy na świecie producent elektroniki i 23. firma globu, według rankingu Fortune Global 500. W 2025 r. jego przychody sięgnęły 260 mld dol.

Udział Foxconnu w światowym rynku EMS, czyli usług produkcji elektroniki na zlecenie, przekracza 46 proc. Półprzewodniki, układy scalone oraz inne urządzenia wykorzystujące nanoprecyzję, które na rynek dostarcza Foxconn, umożliwiają produkcję m.in. smartfonów, tabletów, ekranów dotykowych, konsol czy – rzecz jasna – samochodów elektrycznych. Bez wkładu tajwańskiego koncernu trudno też sobie wyobrazić rozwój sztucznej inteligencji czy robotyki. Z technologii z logo Foxconnu korzystają m.in. Apple, Microsoft czy Amazon. Jakiekolwiek zawirowania produkcyjne w tajwańskich laboratoriach i fabrykach wprowadziłyby ogromny chaos na rynku elektroniki użytkowej, a w konsekwencji w życiu miliardów ludzi.

W trakcie konferencji Foxconn Technology Day, na której obecna była „Rzeczpospolita”, prezes Foxconn Young Liu chwalił się, że tylko w 2025 r. spółka wprowadziła na globalny rynek 941 nowych produktów elektronicznych. – To średnio dwa i pół nowego urządzenia każdego dnia. Cztery z 10 urządzeń elektronicznych produkowanych na świecie powstają dzięki kooperacji z nami – podkreślał Young Liu.

W portfolio Foxconnu wciąż brakuje Polski

Spółka operuje obecnie na 24 rynkach w 240 lokalizacjach. Na tej mapie nie ma jeszcze Polski, choć są na niej m.in. Czechy, Słowacja czy Węgry. To ma się zmienić już w przyszłym roku. Jak zapewniał Jun Seki, dyrektor ds. strategii ds. pojazdów elektrycznych w Foxconnie, umowa z EMP zostanie podpisana „bardzo niedługo”. Bardziej konkretny był szef ElectroMobility Poland, który w rozmowie z „Rzeczpospolitą” potwierdził, że porozumienie zostanie sygnowane do końca roku.

Czytaj więcej

EMP rusza z rekrutacją do centrum R&D. Tacy specjaliści dotąd wyjeżdżali za granicę

Po co jednak Foxconnowi, który zatrudnia ok. 1 mln pracowników, z czego 60-70 proc. to inżynierowie, partnerstwo z zatrudniającym ok. 80 osób polskim przedsiębiorstwem EMP? Szef tajwańskiego giganta Young Liu tłumaczy, że powodem jest bliskość kultury pracy między oboma krajami. – Jesteście sprawni i dynamiczni, działacie w szybkim tempie. Ludzie w Polsce są bardzo pracowici, tak jak Tajwańczycy. Dlatego zdecydowaliśmy się na Polskę, jako naszą bazę w Europie – wskazywał Young Liu podczas Foxconn Technology Day w Tajpej. I tu do gry wchodzi Foxtron.

Foxtron – już 11 modeli aut elektrycznych

Powstała sześć lat temu spółka jest motoryzacyjnym ramieniem Foxconnu. Choć Foxtron od 2020 r. notowany jest na giełdzie, to Foxconn, jako macierzysty właściciel, utrzymuje w niej 45,6 proc. udziałów, a Yulon Group 43,8 proc.

Pierwsze auta pod tą marką zjechały z taśmy produkcyjnej w 2021 r. Dziś w portfolio koncernu z siedzibą w Tajpej widnieje już 11 modeli aut elektrycznych – od kompaktowych, przez sedany, po SUV-y. W tym roku Foxtron ruszył też z fabryką elektrycznych autobusów. Docelowo z taśmy produkcyjnej zakładów w Kaohsiung ma zjeżdżać co roku 500 sztuk 10-,11- i 12-metrowych autobusów miejskich. Mówimy więc o koncernie motoryzacyjnym z już ugruntowaną pozycją na rynku i realną, seryjną produkcją samochodów.

Czytaj więcej

Hub elektromobilności to rozwój przemysłu i local content w praktyce

To właśnie z tą spółką-córką najbliżej mają współpracować inżynierowie i menedżerowie ElectroMobility Poland w fabryce w Jaworznie. Pierwsze auto, będące efektem współpracy w trójkącie EMP-Foxconn-Foxtron, ma wyjechać z fabryki w Jaworznie w II połowie 2029 r. W ciągu około dwóch lat od startu zakład będzie produkował trzy modele samochodów elektrycznych, wynika z planów.