– Ekspansja zagraniczna nie eksploatuje polskiej gospodarki. Ona ją wzmacnia i zakotwicza – mówi wprost Jarosław Filipowicz, menedżer inwestycyjny w Funduszu Ekspansji Zagranicznej PFR TFI. Aby zrozumieć, dlaczego, warto przyjrzeć się temu, co naprawdę zostaje w Polsce, gdy rodzime firmy rosną na świecie.

Silniejsza centrala w kraju

Inwestycja za granicą rzadko oznacza przeprowadzkę centrum dowodzenia. Zarząd, strategia i kluczowe decyzje niemal zawsze pozostają tam, gdzie firma ma główną siedzibę. Wraz z rozwojem działalności zagranicznej rośnie znaczenie centrali. To ona zarządza grupą i buduje przewagę konkurencyjną. Przyciąga też funkcje strategiczne, rozwój technologii, R&D oraz miejsca pracy dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Istotny jest także argument skali. Spółka działająca wyłącznie na rynku krajowym szybciej dochodzi do granicy wzrostu, wyznaczonej przez jego wielkość i chłonność. – Obecność na kilku rynkach pozwala rozłożyć ryzyko i rosnąć szybciej – zauważa Jarosław Filipowicz. A większa skala poprawia rentowność całej grupy kapitałowej.

Wiedza, która wraca

Mniej widocznym, ale trwałym efektem ekspansji jest przepływ kompetencji. Przejęcia i działalność operacyjna za granicą dają dostęp do technologii, procesów i standardów zarządzania, które następnie trafiają do krajowych zakładów. Kierunek inwestycji jest więc jednostronny, ale przepływ wiedzy już nie.

– Globalizacja działa w obie strony. Firma wychodzi z Polski na świat, ale zdobyte tam doświadczenie wraca do kraju – zauważa Jarosław Filipowicz.

Przykładem jest Sanok Rubber Company, producent specjalistycznych wyrobów gumowych, działający na kilku rynkach – od Ameryki po Azję, który utrzymuje w Polsce główną bazę produkcyjną i zaplecze badawcze. – To w Sanoku powstało nasze know-how i tu rozwijamy R&D we współpracy z ośrodkami naukowymi - mówił podczas spotkań z przedsiębiorcami Piotr Szamburski, prezes zarządu Sanok Rubber Company. Zagraniczne aktywa uzupełniają krajowy rdzeń, ale nie zastępują go.

Efekty poza bilansem spółki

Wpływ ekspansji nie kończy się na wynikach przedsiębiorstwa. Zyski zagranicznych spółek mogą wracać do Polski w formie dywidend i reinwestycji. Równie ważne jest jednak coś, czego nie da się wpisać do bilansu: reputacja - zarówno konkretnego przedsiębiorstwa, jak i sektora i całej krajowej gospodarki.

– Pierwszy polski inwestor na danym rynku buduje zaufanie do sektora i kraju macierzystego. Ekspansja angażuje też krajowe otoczenie eksportera: dostawców, firmy logistyczne, otoczenie biznesu. Razem to tworzy cały ekosystem gospodarczy. Rozwija się też kadra menedżerska z doświadczeniem międzynarodowym. – Umiejętność konkurowania globalnie zostaje w polskim obiegu gospodarczym na lata — dodaje Jarosław Filipowicz. To efekt, który Fundusz Ekspansji Zagranicznej traktuje jako jeden z wymiernych rezultatów swojego działania: każda wsparta inwestycja wzmacnia nie tylko konkretną spółkę, lecz również jej krajowe zaplecze. Nie bez powodu najbardziej rozwinięte państwa świata nie są wyłącznie odbiorcami kapitału zagranicznego, lecz także, a może przede wszystkim - eksporterami kapitału. Ich firmy zarabiają nie tylko na rynku krajowym, ale również na wielu rynkach jednocześnie.

Zmiana perspektywy

Przez lata rozwój Polski opierał się przede wszystkim na przyciąganiu inwestorów zagranicznych. Dziś coraz wyraźniej widać jednak kolejny etap rozwoju. Polskie firmy przestają być wyłącznie uczestnikami międzynarodowych łańcuchów dostaw. Coraz częściej same stają się ich organizatorami, właścicielami marek, technologii i relacji z klientami.

Dlatego pytanie o to, co zostaje w Polsce, gdy firmy rosną za granicą, warto postawić inaczej. Znacznie ważniejsze jest to, co zyskujemy: silniejsze przedsiębiorstwa, centra decyzyjne ulokowane w kraju, nowe kompetencje, dodatkowe źródła dochodów oraz gospodarkę, która coraz częściej nie tylko wykonuje pracę dla innych, ale sama tworzy wartość na globalną skalę.

W tym kontekście rola instytucji rozwoju, takich jak Grupa Polskiego Funduszu Rozwoju z szeroką ofertą narzędzi finansowania inwestycji zagranicznych, do których należy Fundusz Ekspansji Zagranicznej, polega na tym, aby ten trend wzmacniać, dostarczać finansowanie, ale też mobilizować kapitał, który wzmocni siłę polskich firm na rynkach zagranicznych.  

Materiał Partnera: PFR TFI