W sobotę na Rynku Głównym w Krakowie padły strzały. Jak informuje dziennik.pl, powołując się na relacje świadków, odgłosy przypominające wystrzały wywołały panikę wśród przechodniów.
Jak informuje PAP, powołując się na straż pożarną, są ofiary śmiertelne i osoby ranne. Z niektórych doniesień wynika, że nie żyją trzy osoby. Na miejscu pracują służby, które zabezpieczają teren i wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
Na rynku wylądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Strzelanina w Krakowie. Media informują o poszkodowanych
Jak podaje TV Republika, służby udzielały pomocy rannym, a teren zabezpieczali funkcjonariusze Straży Miejskiej.
Z kolei według serwisu Naszemiasto.pl co najmniej jedna osoba miała zostać postrzelona przez policję. Zniszczona została również witryna sklepu znajdującego się w pobliżu Bazyliki Mariackiej.
Czytaj więcej
Na ulicy Inżynierskiej na warszawskiej Pradze podczas policyjnej interwencji funkcjonariusz postrzelił kolegę. Ranny policjant zmarł.
Radio Kraków przekazało natomiast doniesienia o osobie, która miała strzelać do ludzi z samochodu osobowego w rejonie ulicy Sławkowskiej. Według przytoczonych przez rozgłośnię informacji poszkodowanych mogło zostać wiele osób. "Na Rynku Głównym w okolicach ul. Sławkowskiej osoba z samochodu osobowego oddala strzały do ludzi. Według doniesień policji wiele osób zostało poszkodowanych" - czytamy.
Jak informuje RMF FM, według relacji świadków przez Rynek Główny w Krakowie przejechał czarny samochód, z którego napastnicy mieli oddawać strzały w kierunku przypadkowych osób. W wyniku zdarzenia uszkodzone zostały jeden ze sklepów oraz tramwaj komunikacji miejskiej.
W rozmowie z "Faktem" krakowska policja przekazała, że otrzymano zgłoszenie o zdarzeniu na Rynku Głównym. Potwierdzono jednak jedynie, że wysłano funkcjonariuszy.
TVP Info podaje, że służby udały się w pościg za sprawcą. Według doniesień ma chodzić o mężczyznę.
Kraków. W pobliżu Rynku Głównego odbywała się demonstracja
W czasie, gdy miało dojść do zdarzenia, niedaleko Rynku Głównego trwała demonstracja środowisk prawicowych dotycząca kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Nie ma jednak informacji wskazujących na związek między zgromadzeniem a doniesieniami o strzelaninie.
Artykuł jest aktualizowany