O załadunku pierwszej od czterech lat partii białoruskich nawozów z dostawą do Stanów Zjednoczonych pisze „Financial Times”. Według agencji Argusa, białoruska firma Belaruskali 15 września załadowała 30 000 ton granulowanego chlorku potasu na statek pływający pod banderą Wysp Marshalla w porcie w Petersburgu. Ładunek ten, według danych Kplera, ma dotrzeć do portu w Nowym Orleanie 14 października.

Potas z Petersburga do Nowego Orleanu

Białoruski dyktator wcześniej zarzekał się, że kraj nie jest w stanie dostarczać nawozów potasowych na rynki zachodnie, ponieważ cała produkcja jest już zarezerwowana w ramach bieżących kontraktów do końca roku. „Nawet gdybyśmy chcieli zaopatrywać inne rynki, rynki zachodnie, po prostu nie mamy takich ilości nawozów; wszystko jest zakontraktowane” – zauważył Łukaszenko Szybko okazało się, że dla Donalda Trumpa trochę nawozów się znalazło.

FT przypomina, że prezydent Joe Biden nałożył sankcje na białoruski przemysł potasowy w 2021 r. Eksport nawozów przez lata był głównym źródłem finansowania opresyjnego reżimu Aleksandra Łukaszenki. Kilka lat później, w grudniu 2025 r. Donald Trump rozpoczął łagodzenie sankcji, oficjalnie w zamian za uwolnienie więźniów politycznych przez Mińsk. W tle był konflikt polityczny z Kanadą, rozpętany przez Donalda Trumpa. Kanada jest głównym dostawcą nawozów dla amerykańskiego rolnictwa.

Czytaj więcej

USA zniosły sankcje na nawozy z Białorusi. Co to oznacza dla rynku?

Od sankcji Bidena do zniesienia ograniczeń w marcu

Dlatego już w marcu tego roku Waszyngton zniósł ograniczenia nałożone na spółki Belaruskali, Białoruską Kompanię Potasową oraz Agrorozkwit. We wrześniu Trump ogłosił, że Waszyngton spodziewa się podpisania dużego kontraktu na dostawy nawozów potasowych z Mińskiem. „Cena będzie znacznie niższa niż ta, którą obecnie płacimy Kanadzie. To świetna wiadomość dla naszych rolników i hodowców zwierząt” – powiedział Trump. Według Argusa, przed wprowadzeniem sankcji – w latach 2017–2021 – Białoruś eksportowała do Stanów Zjednoczonych średnio 635 000 ton potasu rocznie.

Czytaj więcej

W Rosji brakuje nawozów. Wieś się burzy i pisze do Kremla

Zamknięcie Cieśniny Ormuz w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem ograniczyło nie tylko transport ropy, gazu i paliwa, ale też globalną dostępność nawozów. Belaruskali jest jednym z największych producentów nawozów potasowych na świecie. Departament Skarbu USA określił białoruskie nawozy jako „główne źródło dochodów podatkowych i wpływów z wymiany walut dla reżimu Łukaszenki”. Nie przeszkodziło to Donaldowi Trumpowi zrobić z nim interesu.