- Dzienny limit (wysokości międzynarodowych przelewów) został podniesiony do 100 tys. euro z dotychczasowych 50 tys. euro – poinformował Yannis Stournaras, szef banku Grecji.
Stournaras zwrócił uwagę, że zmiana jest odpowiedzią na mnożące się petycje greckich importerów, w których najmocniej uderzyły wprowadzone limity. Podniesienie limitu jest dla niech zmianą na plus, ale nie oznacza rozwiązania problemu dla wszystkich. Z wyliczeń Banku Grecji wynika jednak, że nowy poziom kończy temat w przypadku 70 proc. z nich.
Wprowadzone zmiany były możliwe dzięki poprawie sytuacji w Grecji. Jak zauważył Stournaras, sytuacja greckich przedsiębiorstw stale się poprawia.
- Powoli zbliżamy się do wartości importu, jaki notowaliśmy w okresach przed pojawieniem się ostatniego kryzysu – powiedział Stournaras.
Wprowadzone 29 czerwca kontrola przepływu kapitału była jedna z najbardziej widocznych oznak kryzysu w Grecji. Tego samego dnia zamknięto banki oraz wprowadzono dzienne limity wypłat z kont.
Sytuacja częściowo unormowała się 20 lipca. Placówki instytucji finansowych ponownie otwarto, ale ograniczenia w dostępie do zgromadzonych środków pozostały bez zmian. Było to możliwe dzięki wypracowaniu porozumienia pomiędzy władzami w Atenach, a wierzycielami. W zamian za wprowadzenie kolejnych już reform oraz cięć pożyczkodawcy zgodzili się na kolejny program pomocowy o wartości 82-86 mld euro.