Reklama

Wolna amerykanka, czyli plan Białego Domu dla Wenezueli

Waszyngton przygotował plan zapobieżenia pogrążeniu się Wenezueli w chaosie. Zgodnie z nim USA sprzeda wenezuelską ropę po cenach rynkowych, bez zniżek. I na tym wolny rynek się kończy. Pieniądze z ropy Wenezuela będzie mogła wydać wyłącznie na amerykańskie towary.

Publikacja: 08.01.2026 11:51

Zwolennicy rządu maszerują w Caracas, domagając się uwolnienia obalonego prezydenta Nicolasa Maduro

Zwolennicy rządu maszerują w Caracas, domagając się uwolnienia obalonego prezydenta Nicolasa Maduro

Foto: Reuters

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie działania podjęły Stany Zjednoczone, aby zapobiec chaosowi w Wenezueli?
  • Dlaczego wenezuelski eksport ropy naftowej został sparaliżowany?
  • Jakie są obecne wyzwania związane z wydobyciem ropy w Wenezueli?
  • Dlaczego plan transakcji „ropa za amerykańskie towary” może nie wystarczyć gospodarce Wenezueli?

O przygotowanym planie działań dla Wenezueli poinformował 7 stycznia wieczorem sekretarz stanu USA Marco Rubio. Zapewnił, że zapobiegnie on chaosowi w wenezuelskiej gospodarce. Na mocy nowej umowy z USA Wenezuela będzie mogła wykorzystywać dochody z ropy naftowej wyłącznie do zakupu towarów wyprodukowanych w Ameryce. Obejmuje to produkty rolne, w tym żywność, leki i sprzęt medyczny oraz urządzenia do obiektów energetycznych.

Czytaj więcej

Miliardy Kremla utopione w Wenezueli. Ile straciła Rosja na upadku Maduro

Handel wenezuelską ropą sparaliżowany

Eksport ropy naftowej z Wenezueli został sparaliżowany po ataku USA na Caracas i pojmaniu Nicolasa Maduro. Według agencji Reuters, wenezuelskie porty nie otrzymują zezwoleń na otwieranie załadowanych ropą tankowców. Kilka tankowców z ropą do Stanów Zjednoczonych i Azji nie wypłynęło. Jednostki oczekujące na załadunek, w tym w największym porcie kraju José, odpłynęły puste. Od 10 grudnia, po zajęciu tankowca Skipper przez Marynarkę Wojenną USA i wprowadzeniu blokady na Morzu Karaibskim, dostawy wenezuelskiej ropy na rynek międzynarodowy spadły do minimum. Jak stwierdził Donald Trump, „jednostronne embargo na ropę naftową pozostaje w mocy, podobnie jak amerykańska armada”.

Obecnie kilka chińskich i amerykańskich firm, a także jedna argentyńska, uczestniczy w projektach naftowych w Caracas. Jak wpłynie to na rynek? „Ta sytuacja prawdopodobnie nie potrwa długo. Myślę, że kraje będą musiały osiągnąć porozumienie w ciągu najbliższego tygodnia” – ocenił niezależny ekspert Dmitrij Łutiagin, w wypowiedzi dla rosyjskiej gazety „Kommersant”.

Reklama
Reklama

Donald Trump ogłosił w sobotę, że amerykańskie firmy będą mogły otrzymać rekompensatę za znacjonalizowane jeszcze za rządów Hugo Cháveza platformy wiertnicze, rurociągi i inną skonfiskowaną własność, pod warunkiem zainwestowania miliardów dolarów w odbudowę przemysłu paliwowego Wenezueli. Kto wypłaci im odszkodowanie, tego Trump nie podał.

Wenezuelska ropa jest nieopłacalna 

Według CNN, w przyszłości Wenezuela może stać się nowym źródłem produkcji i znaczącym eksporterem ropy. Jednak, jak twierdzi ekspert ds. energii Stanisław Mitraczowicz z moskiewskiego Uniwersytetu Finansowego, to scenariusz korzystny jedynie dla Stanów Zjednoczonych i jego zdaniem mało prawdopodobny:

„Obecnie Wenezuela produkuje bardzo mało ropy naftowej, eksportując od 0,6 do 0,9 mln baryłek dziennie. Tymczasem świat zużywa ponad 100 mln baryłek dziennie. Obecność zasobnych złóż nie oznacza, że są one obecnie opłacalne komercyjnie, biorąc pod uwagę poziom technologii i cen. Jest w świecie wiele regionów, gdzie ropę można wydobywać znacznie taniej niż w Wenezueli” – podkreśla ekspert.

Tym, o czym Amerykanie nie mówią, jest bowiem fakt, że wenezuelska ropa to tzw. ciężka ropa – trudna do wydobycia i przerobu, a więc w pozyskaniu droga. Dlatego Wenezuela potrzebuje infrastruktury i musi zakupić dodatkowe produkty naftowe lub ropę do mieszania z ciężką i nadmiernie lepką wenezuelską, by wystarczyło jej nawet na krajowe potrzeby.

Czytaj więcej

Atak na dyktatora czy na największe złoża ropy na świecie?

Czy BP podkolorowywało dane o ropie?

– Co więcej, istnieje podejrzenie, że specjaliści BP, oceniając te zasoby naftowe Wenezueli, mogli działać we własnym interesie i przeszacować te zasoby. Inaczej Wenezuela nie byłaby aż tak skrajnie biednym krajem; nie da się przypisać wszystkiego wyłącznie amerykańskim sankcjom czy nieudolności (i korupcji – red.) lokalnego kierownictwa. Jednym ze skutków tego, co się teraz tam dzieje, może być zwiększenie działalności Chevronu w Wenezueli, ale pierwotnym motywem (działań USA – red.) było raczej zakończenie obecności Chin w regionie – podkreśla rosyjski ekspert.

Reklama
Reklama

Trump jasno dał do zrozumienia, że pod rządami proamerykańskiego rządu dostawy ropy do Chin mogłyby być kontynuowane, ale nie zamierza zezwalać na chińskie inwestycje ani wzmacniać pozycji Chin – to jest istota jego działań. W dłuższej perspektywie, aby wenezuelska ropa była opłacalna, jej globalna cena musi być wystarczająco wysoka. A na to szanse są dziś niewielkie.

Tym samym amerykański plan bazujący na transakcjach „ropa za amerykańskie towary” może okazać się niewystarczający, by postawić na nogi gospodarkę rujnowaną przez kolejne wenezuelskie reżimy od ponad dekady.

Gospodarka
Afrykański sen Pekinu
Gospodarka
Minister rolnictwa: Polexit byłby tragedią dla polskiego rolnictwa i przetwórstwa
Gospodarka
Walka o Mercosur. KE sypnęła pieniędzmi na WPR i nawozy by uspokoić rolników
Gospodarka
Walka o Grenlandię: Donald Trump może próbować przekupić innuickich polityków
Gospodarka
W Rosji wszystko drożeje. Święta w cieniu podwyżek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama