W czwartek 4 sierpnia na telekonferencji z przywódcami regionów premier Denys Szmygal postawił zadanie przygotowania wszystkiego, co niezbędne do prywatyzacji w terenie.

Według premiera zadanie to postawił przed rządem prezydent Ukrainy, a Rada Najwyższa przyjęła odpowiednie przepisy. „Rząd opracował wszystkie regulaminy” – zapewnił, dodając, że programy grantowe będą działać.

„Prywatyzacja na małą skalę we wsiach i miasteczkach, gdzie ludzie znają obiekty, które stoją od lat i są nieefektywnie użytkowane, pozwoli na zakup tych lokali po uczciwej cenie i dzięki programom dotacyjnym na szybkie rozpoczęcie pracy" - dodał szef rządu.

Czytaj więcej

Ukraina: spirytus na wolnym rynku

Agencja UNIAN przypomina, że Rada Najwyższa przyjęła 28 lipca ustawę mającą na celu uproszczenie prywatyzacji, w tym ułatwienie przenoszenia własności przedsiębiorstw. Rząd 3 sierpnia zatwierdził listę 420 przedsiębiorstw państwowych, które zostaną przekazane pod zarząd Funduszu Mienia Państwowego w celu dalszej prywatyzacji lub likwidacji.

W szczególności postanowiono, że 66 przedsiębiorstw państwowych otrzyma nowych właścicieli w ramach tzw. „małej” prywatyzacji. Oczekuje się, że produkcja zostanie tam przywrócona lub zmodernizowana, powstaną nowe miejsca pracy. Będzie to częścią ożywienia gospodarczego kraju.

Władze w Kijowie argumentują, że "w kraju jest duże zapotrzebowanie na prywatyzację". Istnieje również chęć przedsiębiorców do inwestowania w dawne przedsiębiorstwa państwowe pod warunkiem zabezpieczenia i zagwarantowania praw własności inwestora.

Czytaj więcej

Przez dwie dekady rozkradano państwowe ziemie na Ukrainie

„Rząd uważa prywatyzację za skuteczny sposób na przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Prywatny właściciel jest w stanie szybko uruchomić procesy w przedsiębiorstwie i ponownie je uruchomić. A każdy biznes jest dziś wzmocnieniem ukraińskiej gospodarki” – zaznaczył resort.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Pierwsza wicepremier, minister gospodarki Julia Swiridenko stwierdziła, że nie więcej niż 100 przedsiębiorstw powinno pozostać własnością państwa.

Przypomnijmy, że od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Rada Najwyższa zawiesiła proces prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych ze względu na zagrożenia bezpieczeństwa.