NewConnect na dnie

Na głównym parkiecie od dwóch lat trwa hossa, ale na rynku alternatywnym indeks osuwa się coraz niżej, a inwestorów systematycznie ubywa.

Publikacja: 14.06.2024 04:30

NewConnect na dnie

Foto: Grzegorz Psujek

NCIndex od covidowego szczytu zanotowanego w lipcu 2020 r. stracił już ponad połowę wartości. W 2023 r. spadki wyhamowały i indeks przeszedł w trend boczny. Nadzieje, że w 2024 r. zobaczymy wreszcie odbicie, jak na razie okazują się płonne. Indeks osuwa się coraz niżej, oscylując obecnie w okolicach 260–270 pkt. Jest najniżej od czterech lat.

Czekając na swój moment

To tym bardziej zaskakujące, że na rynku głównym warszawskiej giełdy mamy już trwającą niemal dwa lata hossę. W przeszłości taka sytuacja miała pozytywne przełożenie na NewConnect. Inwestorzy indywidualni (to oni dominują na NC), szczególnie w końcówce hossy, gdy rynek był już mocno rozgrzany, zwiększali swoją aktywność.

O tym, jak różni się teraz sytuacja, świadczą dane o obrotach akcjami. W maju na rynku głównym sięgnęły one 32,8 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 48 proc. rok do roku. Średnie dzienne obroty wzrosły jeszcze mocniej, o prawie 56 proc., do 1,64 mld zł. Natomiast na NewConnect łączna wartość obrotu wyniosła w maju zaledwie 129 mln zł, co oznacza spadek o ponad 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2023 roku.

– Można zaryzykować twierdzenie, że żyjemy nostalgią za niespodziewaną covidową hossą z 2020 r., która przyniosła rekordowe zainteresowanie inwestorów indywidualnych, szczególnie emisjami małych spółek. Trzeba pamiętać, że NewConnect zależy głównie od aktywności inwestorów indywidualnych, więc skoro oni odpłynęli, to efekt jest znacznie większy niż w przypadku głównego parkietu GPW – komentuje Michał Melon, ekspert z Navigator DM. Dodaje, że spadki to także skutek większej ekspozycji NewConnect na branże, które przeżywają teraz trudny okres.

– Wzrost WIG, obserwowany od jesieni 2022 r., u zarania ma napływ kapitału z zagranicznych funduszy, które dostrzegły, jak relatywnie tani jest polski rynek. Oczekujemy, że na NewConnect będzie podobnie. Inwestorzy po prostu „zorientują się”, że jest dość tanio, i przekierują tam część swojego kapitału – podsumowuje ekspert Navigatora.

Przeskok na rynek główny

Obecnie na NewConnect notowanych jest prawie 360 spółek o łącznej kapitalizacji sięgającej 12 mld zł. Średnio wynosi ona 33 mln zł. Ponad 20 firm może się pochwalić wyceną przekraczającą 100 mln zł, ale są i takie, które warte są mniej niż 1 mln zł.

Największą kapitalizację mają obecnie hiPower Energy, Software Mansion, CDA, ELQ i Klepsydra. Praktyka pokazuje, że NewConenct jest dobrą trampoliną do przeniesienia notowań akcji na rynek główny. Obecnie warunek minimalnej kapitalizacji (12 mln euro) pozwalający na przeprowadzkę spełnia 61 firm z NewConnect – wynika z szacunków „Parkietu”. Zapytaliśmy największe spółki, czy rozważają taki krok.

– Wśród głównych akcjonariuszy jest zgoda, żeby w 2024 r. rozpocząć przeniesienie notowań na rynek regulowany. Chcemy rozpocząć ten proces w III lub IV kwartale bieżącego roku – informuje Jacek Gliniak, prezes hiPower Energy.

O przeprowadzce konkretnie myśli też Software Mansion. – Przy okazji debiutu na NewConnect zadeklarowaliśmy, że to jedynie etap przejściowy i że chcemy przejść na GPW w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat. Deklaracja pozostaje aktualna. Jesteśmy jedną z największych spółek na NewConnect i mamy poczucie, że nasze miejsce znajduje się na głównym rynku – komentuje Bartosz Kijowski, odpowiedzialny za kwestie prawne w Software Mansion. Spółka zadebiutowała na NewConnect jesienią 2023 r. z kursem odniesienia wynoszącym 17,8 zł. Na zamknięciu pierwszej sesji poszedł on w górę do prawie 30 zł. Obecnie utrzymuje się na zbliżonym poziomie, a wycena całej firmy przekracza 0,3 mld zł.

Do tego poziomu zbliżona jest też kapitalizacja CDA. – Sprawa jest otwarta. Kilkukrotnie spółka deklarowała, że rozważa taki ruch, ale bez konkretów. Na dziś mogę tylko powiedzieć, że nic się nie zmieniło – informuje Wolfgang Laskowski, pełnomocnik zarządu ds. rozwoju usług CDA, zapytany o plany dotyczące przeniesienia notowań.

NCIndex od covidowego szczytu zanotowanego w lipcu 2020 r. stracił już ponad połowę wartości. W 2023 r. spadki wyhamowały i indeks przeszedł w trend boczny. Nadzieje, że w 2024 r. zobaczymy wreszcie odbicie, jak na razie okazują się płonne. Indeks osuwa się coraz niżej, oscylując obecnie w okolicach 260–270 pkt. Jest najniżej od czterech lat.

Czekając na swój moment

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Giełda
GPW odporna na awarię w systemie Microsoftu. Giełda w Londynie nie
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Giełda
Szef Asseco, Adam Góral o wezwaniu na Comarch: To dobra wiadomość
Giełda
Na GPW na razie bez odbicia po wczorajszym pogromie byków
Giełda
Comarch zniknie z giełdy? Fundusz CVC i akcjonariusze ogłoszą wezwanie
Giełda
Azoty będą zmuszone do wyemitowania wielu akcji