Reklama

#PROSTOzPARKIETU. Sobiesław Kozłowski: Na jakie spółki i branże warto postawić w 2017 r.?

Gościem piątkowego Parkiet TV był Sobiesław Kozłowski, szef działu analiz Raiffeisen Brokers. Tematem odcinka były perspektywy dla GPW w 2017 r.

Publikacja: 30.12.2016 13:25

#PROSTOzPARKIETU. Sobiesław Kozłowski: Na jakie spółki i branże warto postawić w 2017 r.?

Foto: ROL

Jak w skrócie podsumowałby pan 2016 r. na warszawskim parkiecie?

Dwa światy. Z jednej strony świat mWIG40 i po części sWIG80, a z drugiej świat dużych spółek z WIG20. Ten pierwszy, zwłaszcza w segmencie średnich spółek, był bardzo korzystny dla inwestorów. MWIG40 wzrósł w 2016 r. o 18 proc., a sWIG80 o prawie 8 proc. Z kolei blue chips przez większość roku były pod kreską i tylko udana końcówka roku sprawiła, że indeks wyszedł na plus.

Sporo działo się na rynkach w 2016 r. Czy któreś z wydarzeń zapadły panu w pamięć bardziej niż inne?

Takim wydarzeniem był wpływ nowego rządu na rynkową sytuację. Decyzje i zapowiedzi PiS były silnym źródłem niepewności, co widoczne było m. in. w segmencie dużych spółek i branżach energetycznej i bankowej. Ponadto zwróciłbym uwagę na Brexit. Decyzja Brytyjczyków była ogromnym zaskoczeniem dla rynków, ale mimo to zdołały one dość szybko podnieść się po tąpnięciu z 24 czerwca. Siłę rynku widać też było po reakcji na wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Inwestorzy obawiali się tego scenariusza, a tymczasem końcówka roku przyniosła solidne zwyżki cen akcji. Zaakcentowałby też zmianę trendu na rynkach surowców – dołek indeksu CRB i wejścia na ścieżkę wzrostu. Istotny był też wzrost rentowności na rynkach obligacji, przede wszystkim amerykańskich i niemieckich.

Reklama
Reklama

Czy zmiany na rynkach surowców i obligacji, w połączeniu ze wzrostem inflacji oraz zaostrzeniem polityki monetarnej w USA to początek inflacyjnej fazy cyklu koniunkturalnego?

Na jednoznaczne stwierdzenie tego faktu musimy chyba jeszcze trochę poczekać, choć skłaniam się ku pozytywnej odpowiedni na to pytanie. Jeśli te trendy będą kontynuowane, to korzystać powinny na tym rynki wschodzące, w tym m. in. Polska.

Od listopada na GPW, zwłaszcza w segmencie blue chips, obserwujemy rynek byka. Czy styczeń przyniesie kontynuację dobrej passy? Inwestorzy mogą liczyć na efekt sezonowy związany z początkiem roku?

Biorąc pod uwagę fakt, że 13 stycznia czeka nas rewizja ratingu Polski przez agencje Fitch i Moody's, a później urząd obejmie Donald Trump i poznamy jego pierwsze decyzje, nie spodziewam się liniowej zwyżki. Potencjał do wzrostu oczywiście jest, co widać chociażby po niewygórowanych wycenach, ale możliwe są po drodze płytkie korekty.

W jakich branżach inwestorzy mogą szukać w 2017 r. okazji do zysków?

Moim zdaniem mocni mogą być eksporterzy. Spółki te będą bowiem zyskiwać na słabym złotym. Pozytywnie może też zaskoczyć branża budowlana, zwłaszcza w segmencie infrastrukturalnym. Spółki z tego sektora mogą bowiem korzystać na dużych dotacjach unijnych. Wydaje mi się również, że "konikiem" 2017 r. mogą być banki. Globalne trendy – zaostrzanie polityki monetarnej w USA oraz rosnące rentowności obligacji, mogą sprzyjać temu sektorowi.

Reklama
Reklama

A gdyby miał pan wskazać konkretne spółki, które mogą być lepsze od rynku w 2017 r., to na kogo należy stawiać?

Przychylnym okiem spoglądam na PKO BP. Bank jest wyceniany C/WK blisko 1, co historycznie nie jest wysoką wartością. Oczywiście sektorowi ciąży niewyjaśniona kwestia kredytów walutowych, ale wydaje się, że kierunek decyzji jest już znany, czekamy tylko na szczegóły. Ponadto spółce powinny sprzyjać czynniki globalne, o których mówiłem wcześniej. Zwróciłbym też uwagę na odbicie WIG20 wyrażonego w dolarze. Jeśli to odbicie będzie kontynuowane, to będzie to sprzyjać naszym firmom, bowiem w oczach zagranicznych inwestorów ich wyceny będą bardziej atrakcyjne.

Nie obawia się pan kłopotów włoskiego sektora bankowego?

Jest to potencjalny czynnik hamujący. Wydaje mi się jednak, że rząd włoski jest zdeterminowany, by ratować swoje banki. Podobnie było w przypadku Deutsche Banku. Ponadto zwróciłbym uwagę, że obserwowana jest poprawa sentymentu wobec spółek europejskich Euro Stoxx 50, a historycznie obserwuje się dodatnią korelację między tym wskaźnikiem, a indeksem WIG-Banki.

Na jakie jeszcze spółki warto stawiać?

Myślę, że dobrym wyborem jest Asseco Poland. Spółka sporo przychodów otrzymuje w euro i dolarze. Ponadto spółka liczy na nowe kontrakty z administracji publicznej i sektora obronnościowego. Co więcej – stopa dywidendy w kolejnych trzech latach szacowana jest na 5-5,5 proc., co jest znacznie lepszym zarobkiem, niż ten oferowany na standardowych lokatach bankowych.

Reklama
Reklama

A dlaczego warto mieć w portfelu papiery Monnari?

Po pierwsze dlatego, że dla spółek odzieżowych grudzień jest najlepszym miesiącem w roku i decyduje o wyniku za cały IV kwartał. Po drugie Monnari w ostatnim okresie zachowywało się słabo, więc liczę na to, że firma ta zostanie dostrzeżona przez inwestorów i wróci do ich łask. Sprzyjać firmie powinna też poprawa sytuacji polskiego konsumenta.

Ostatnia pańska propozycja to Trakcja.

Jest to przedstawiciel sektora budownictwa infrastrukturalnego kolejowego i tak jak już wspominałem – powinien korzystać na dotacjach unijnych i planowanych przetargach. W ubiegłym tygodniu podano informację, że spółka dostała kontrakt z PKP TLK o wartości 296 mln zł. Rynek zakłada, że za cały 2017 r. przychody sięgną aż 1,3 mld zł.

Giełda
Słabość amerykańskiego rynku rzutuje na pozostałe
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Giełda
Na GPW tym razem bez fajerwerków
Giełda
Bykom na GPW zaczyna brakować werwy
Giełda
Forum Rynku Finansowego coraz bliżej. Inwestycje, kapitał, rynek w centrum uwagi
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama