Giełdowy debiut największego w Polsce ubezpieczyciela planowany jest na ten rok i może dojść do niego nawet w maju.
– Spółka pod obecnym zarządem ma bardzo jasny priorytet: przeprowadzenie do końca oferty publicznej PZU i tym samym sfinalizowanie porozumienia zawartego z Eureko. Mam zaufanie do prezesa Andrzeja Klesyka i obecnego zarządu i wierzę, że wywiąże się z tego zadania, dlatego nie widzę powodów, dla których miałoby dochodzić do jakichkolwiek zmian czy też uzupełniania obecnego składu zarządu – powiedział nam Aleksander Grad, minister skarbu państwa. – Nie przewiduję też żadnych dalszych zmian w radzie nadzorczej – dodaje.
O tym, że zarząd nie zostanie powiększony przed ofertą publiczną, mówił wiceprezes Andrzej Klesyk jeszcze przed grudniowym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy. Podkreślał, że choć spółka potrzebuje szerszego zarządu, to na jego uzupełnienie z powodu wymogów formalnych zabraknie czasu. Niezbędna była do tego m.in. rejestracja zmian w statucie i zwołanie kolejnego NWZA.
Mimo to na rynku pojawiły się informacje o kandydatach do zarządu. Jak napisaliśmy
8 stycznia, część rynku spodziewała się, że wiosną po zatwierdzeniu zmian w nowym statucie zarząd PZU zostanie rozszerzony nawet do siedmiu osób. A wśród kandydatów mających się w nim znaleźć wymieniano Andrzeja Ladko, który był wcześniej m.in. prezesem PZU Asset Management, oraz Mariusza Sarnowskiego, dyrektora zarządzającego do spraw operacji w grupie PZU, a wcześniej m.in. prezesa Link4.
Grad podkreśla jednak, że przed IPO najważniejsza jest stabilna sytuacja w spółce. Dodaje, że w zeszłym roku rząd osiągnął na dobrych warunkach porozumienie, które pozwala na rozwiązanie wieloletniego sporu między akcjonariuszami PZU. – Teraz realizujemy zapisy wynikające z tego porozumienia, którego kluczowym elementem jest właśnie przeprowadzenie oferty publicznej PZU. Z jednej strony to dzięki IPO możliwe będzie sfinalizowanie porozumienia i dezinwestycja Eureko w PZU, a z drugiej otwiera to zupełnie nowy rozdział dla samego PZU poprzez zmniejszenie akcjonariatu Skarbu Państwa – mówi Grad.
PZU nie powinno mieć kłopotu z chętnymi na akcje. Spółka na razie przynosi znaczne zyski. Rok 2009 może zamknąć z nawet rekordowymi 4 mld zł. W tym roku ze względu na spadek kapitałów będą one niższe. Spółka musi też ponieść koszty związane z planowanymi grupowymi zwolnieniami, a także rosnącymi kosztami odszkodowań.