Reklama
Rozwiń
Reklama

Gospodarka zmniejsza dynamikę

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), który informuje o przyszłych tendencjach w gospodarce w sierpniu wzrósł o 0,2 pkt. w stosunku do notowań z lipca

Publikacja: 25.08.2011 10:00

Gospodarka zmniejsza dynamikę

Foto: Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski

Od połowy 2010 roku wskaźnik oscyluje wokół zbliżonych wartości. Jego krótkotrwały, nadzwyczajny wzrost pod koniec ubiegłego roku miał charakter incydentalny i był konsekwencją wzmożonego popytu w związku z zapowiedzią wyższych stawek podatku VAT wprowadzanych od początku 2011.

Takie dane podało BIEC Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych; Zdaniem Marii Drozdowicz – Bieć, autorki badania, impuls ten szybko wygasł, zaś w gospodarce nie pojawiły się siły, które mogły by nadać jej większego impetu.

Pogarszające się perspektywy wzrostu w USA i Europie związane z kryzysem zadłużeniowym ograniczają perspektywy przyspieszonego wzrostu w Polsce. Spośród ośmiu składowych wskaźnika trzy poprawiły się w stosunku do poprzedniego miesiąca, zaś pięć uległo pogorszeniu.

O wzroście wskaźnika przesądziło zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu kredytów. - Jednak  wynika to w głównej mierze wzrost wartości franka szwajcarskiego. Ponad połowa kredytów mieszkaniowych nominowana jest w tej walucie. – tłumaczy ekonomistka i dodaje - Rosną również kredyty udzielane przedsiębiorstwom.

Kolejną składową działającą w kierunku wzrostu wskaźnika była podaż pieniądza M3, która rosła w umiarkowanym tempie. Podobnie umiarkowanym tempem przyrastały depozyty gospodarstw domowych.

Reklama
Reklama

W dalszym ciągu spadają zapasy wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw. Zwykle spadek zapasów w magazynach producentów sygnalizuje dobrą koniunkturę gospodarczą i związany z nią wzrost popytu na oferowane produkty. Tym razem jednak mamy najprawdopodobniej do czynienia z redukcją zapasów i dostosowaniem ich poziomu do słabnącej aktywności gospodarczej. Utrzymywanie zapasów w warunkach słabnącego popytu niepotrzebnie generuje dodatkowe koszty.

Za takim scenariuszem przemawia zdecydowanie wolniejsze tempo napływu zamówień do sektora przedsiębiorstw. O ile przed miesiącem głównie kurczył się portfel zamówień kierowanych na eksport, o tyle teraz spadają zamówienia przeznaczone na rynek krajowy. Najostrzejszy spadek zamówień odczuwają producenci tekstyliów, mebli i artykułów spożywczych. Niepokojące również jest to, że od trzech miesięcy zdecydowanie wolniej rosną zamówienia na dobra inwestycyjne.

Ponownie pogorszyły się oceny przedsiębiorców na temat sytuacji finansowej w ich firmach. Od kilku miesięcy oceny te charakteryzują się znaczną zmiennością jednak nie wykazują tendencji do poprawy i są na znacznie niższym poziomie niż przed rokiem.

Od połowy ubiegłego roku w przedsiębiorstwach nie rośnie wydajność pracy. Spadek produktywności zmniejsza konkurencyjność polskiej oferty na rynkach zagranicznych oraz na rynku krajowym wobec towarów importowanych.

Ostatnią składową, która w tym miesiącu działała negatywnie na wskaźnik były realne wartości wskaźnika giełdowego WIG. Od maja na światowych giełdach, w tym również na giełdzie warszawskiej dominują negatywne nastroje, zaś ostatnie spadki giełdowych indeksów wskazują, że strach i brak zaufania rozgościły się na parkietach.

Finanse
W finansach kluczowa jest wiarygodność
Finanse
Bitcoin pod presją jak nigdy od miesięcy. Rynek testuje granicę 60 tys. dolarów
Finanse
CFO Excellence Awards: startuje nowy konkurs „Rzeczpospolitej”
Finanse
Wyprzedaż długu wydaje się kiepska jako broń geopolityczna
Finanse
Czy stres na rynkach akcji i surowców podniesie obligacje?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama