Reklama

Unia przechodzi do reform

Komisja Europejska zmieni kierunek unijnej polityki. Odejdzie od naciskania na oszczędności na rzecz reform strukturalnych. Polska dostanie czas na redukcję deficytu.

Publikacja: 28.05.2013 16:39

Unia przechodzi do reform

Foto: Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak

W dorocznej ocenie dotrzymywania reguł budżetowych przez kraje Unii, Bruksela zaleci w środę każdemu krajowi działania gospodarcze. Zamierza potwierdzić kontynuowanie konsolidacji fiskalnej, ale jej tempo może być wolniejsze, aby udało się przywrócić zaufanie inwestorów do euro.

Ponieważ mocno zadłużone rządy nie mogą pozwolić sobie na szybkie pobudzenie wzrostu wydatkami publicznymi, to muszą reformować sposób zarządzania swą gospodarką - uelastyczniając rynek pracy albo otwierając rynki wyrobów i usług. - Głównym przesłaniem będzie zmiana nacisku z oszczędzania na reformy strukturalne - stwierdził jeden z wyższych oficjeli unijnych.

Zalecenia Komisji, po zatwierdzeniu ich na szczycie Unii pod koniec czerwca, staną się obowiązujące i powinny mieć wpływ na projektowanie budżetów krajowych na 2014 r. i później.

17 krajów strefy euro zmniejszy o połowę w 2013 r. wobec 2012 r. tempo konsolidacji budżetów, bo  łączny deficyt budżetowy eurolandu zmalał  o 1,5 proc. PKB w 2012 r., ale w tym roku zmaleje tylko o dalsze 0,75 proc. - zakłada Komisja. Jeśli polityka nie zmieni się, to konsolidacja w strefie euro wyniesie zaledwie 0,1 proc. PKB w 2014, podczas gdy   w USA 1 proc. Stany w  tym roku planują zmniejszenie swego deficytu budżetowego o 2 proc. wobec 2012 r.

Komisja  ogłosiła wcześniej, że da Francji, drugiej gospodarce eurolandu, i Hiszpanii (czwartej) dwa dodatkowe lata na doprowadzenie deficytów budżetowych poniżej wymaganych 3 proc. PKB, inne kraje mogą też spodziewać się wydłużenia tego okresu.

Reklama
Reklama

Słowenia, Holandia, Portugalia i Polska są w gronie potencjalnych kandydatów, którzy dostaną ten dodatkowy czas. Bruksela zakończy prawdopodobnie postępowanie dyscyplinarne o przekroczenie  deficytu wobec Włoch i Węgier.

Komisja zażądała, by Francja i Hiszpania zobowiązały się do podjęcia szeroko zakrojonych reform strukturalnych i rynku pracy, aby ich gospodarki stali się bardziej konkurencyjne i tworzyły więcej miejsc pracy. Te zalecenia nie spodobają się związkom zawodowym.

- Nawet  ważniejsze od konsolidacji fiskalnej jest dla Francji nowy,  silny nacisk na rynek pracy, system emerytalny i otwarcie zamkniętych dotąd zawodów i rynku usług - stwierdził w maju komisarz ds. gospodarczo-walutowych Olli Rehn. - Francja bardzo potrzebuje odblokowania swego ogromnego potencjału, tworzenia miejsc pracy, a to jest równie istotne jak kontynuowanie konsolidacji finansów - dodał.

Bezrobocie we Francji przekracza 10 proc. i będzie rosnąć. W Hiszpanii wynosi 27 proc. - połowa młodych ludzi (do 25 lat) jest bez pracy. W całej strefie euro wynosi średnio 12 proc.

Komisja ma tez  zwrócić się do Francji o zajęcie się sztywnym kodeksem pracy, który utrudnia zwolnienie osoby zatrudnionej bezterminowo, co zniechęca pracodawców do zatrudniania. Płaca minimalna 1450 euro należy do jednych z najwyższych w Europie, utrudnia przyjmowanie  ludzi do pracy i czyni francuskie wybory mniej konkurencyjnymi.

Francja musi także otworzyć takie zawody, jak kierowcy taksówek, notariusze i -szerzej - prawnicy, zezwolić na konkurencję na kolei i w produkcji elektryczności, bo państwowa EDF ma 85 proc. produkcji i rynku detalicznego.

Finanse
W finansach kluczowa jest wiarygodność
Finanse
Bitcoin pod presją jak nigdy od miesięcy. Rynek testuje granicę 60 tys. dolarów
Finanse
CFO Excellence Awards: startuje nowy konkurs „Rzeczpospolitej”
Finanse
Wyprzedaż długu wydaje się kiepska jako broń geopolityczna
Finanse
Czy stres na rynkach akcji i surowców podniesie obligacje?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama