Rekomendacje filmowe: Każdy coś dla siebie w tym tygodniu znajdzie

Kino artystyczne w trzech wydaniach: lekkie „Będzie lepiej”, „Biedne istoty” z dużymi szansami na Oscara, a dla amatorów obrazów powolnych i wymagających „La Chimera”

Publikacja: 19.01.2024 13:45

„Będzie lepiej”

Reż.: Olivier Nakache, Eric Toledano. Wyk.: Pio Marmai, Jonathan Cohen, Noemie Merlant.

Na początku kolejni politycy w noworocznych przemówieniach z różnych lat zapewniają, że „to będzie trudny rok”. Potem, już współcześnie, jesteśmy świadkami manifestacji przeciw konsumpcjonizmowi i niszczeniu środowiska naturalnego przed centrum handlowym w dniu rozpoczęcia wyprzedaży. Zaraz jest więc bieg do sklepu i obrzydliwa walka o pudła z elektronicznym sprzętem. Bohater filmu wynosi swój „łup”, tanio kupiony telewizor, który ma odsprzedać z zyskiem innemu facetowi. Tyle że jak do niego przychodzi, w jego domu działa windykator długów, zajmując kolejne sprzęty. A gospodarz wchodzi po schodach domu na piętro, mówiąc: „Idę spokojnie umrzeć”.

Czytaj więcej

„Śnieżne bractwo” to znakomite kino przetrwania. Netflix ma prawdziwy hit

Tak zaczyna się film nierozłącznych francuskich reżyserów Olivera Nakache’a i Erica Toledano „Będzie lepiej”. Komedia (zapowiadana jako romantyczna, bo owszem – jest tu również dziewczyna) o dzisiejszym konsumpcjonizmie. Obaj bohaterowie filmu, którzy się zaprzyjaźniają, są ofiarami spirali długów, jakie zaciągnęli w różnych miejscach. Do tego dochodzą problemy niszczenia środowiska i kryzysu klimatycznego, wnoszone na ekran przez aktywistkę, w której zakochuje się jeden z mężczyzn. Plus trochę obserwacji obyczajowych ze sfery zamożnej klasy średniej.

Jak to u Nakache’a i Toledano wszystko jest sprawnie opowiedziane, a humor należy do gatunku: „Z kogo się śmiejecie? Z siebie się śmiejecie”. Twórcy „Nietykalnych” czy „Samby” starają się tym razem być bardziej drapieżni i „społeczni” niż zwykle. Chwilami trochę na siłę, tak, że wychodzą z konwencji komedii zamieniając film w parodię. Ale swój styl, lubiany przecież przez publiczność i swoją klasę, utrzymują.

„Biedne istoty”

Reż. Yorgos Lanthimos. Wyk. Emma Stone, Willem Dafoe, Mark Ruffalo.

Nakręcone w Grecji filmy z „Kłem” na czele wyniosły Yorgosa Lanthimosa do światowej kinematrografii. Dziś, po „Lobsterze”, „Zabiciu świętej sarny”, a przede wszystkim „Faworycie” należy już do ulubieńców wielkich festiwali i członków Amerykańskiej Akademii Filmowej. Jego ostatni film „Biedne istoty” wygrał festiwal wenecki, a dzisiaj jest jednym z poważnych kandydatów do Oscarowych nominacji. 

Ekranizując powieść Szkota Alasdaira Graya, Lanthimos proponuje opowieść o wyzwalaniu się kobiety w męskim, patriarchalnym świecie. Bohaterka filmu, Bella, podobnie jak Frankenstein, jest wytworem szalonego naukowca, który rzucił wyzwanie Bogu „ożywiając” zmarłą kobietę. 

Bella jest jak niezapisana tablica. Dzika, nieobliczalna. Uczy się stawiania kroków i słów, którymi można porozumiewać się z innymi ludźmi. Z czasem dojrzewa, staje się świadoma siebie i swojej siły. Nie zna żadnych ograniczeń, nie uznaje konwenansów. Chce uciec spod kurateli „stwórcy”, by doświadczać różnych wrażeń, bez zakazów i nakazów. Wykorzystuje pierwszą nadarzającą się okazję - rusza w świat z zakochanym w niej prawnikiem. Trafi do Lizbony, Aleksandrii, Paryża. Związek nie wyjdzie? Nie szkodzi. Bella poznaje świat, szuka własnych dróg, rozwija się. Chłonie rzeczywistość wokół bez żadnych ograniczeń. Fascynuje ją seks. Nie wie, czym jest wstyd, nie przyswoiła sobie zasad, jakie dzieciom od urodzenia wbijają do głów rodzice. Kieruje się ciekawością i instynktem. Popełnia błędy, ale daje wraz z nowymi doświadczeniami wyrabia sobie własną hierarchię wartości i własne zdanie na każdy temat, nie widzi potrzeby podporządkowywania się komukolwiek.  

„Biedne istoty”, choć osadzone pod koniec epoki wiktoriańskiej, w istocie są jakby poza czasem, łącząc bardzo różne style scenografii. To opowieść o kobiecie wyzwolonej z narzuconych jej przez kulturę i pozycję stereotypów, ale też pean na cześć prawa człowieka do wolności, do życia w zgodzie ze sobą. Znakomitą kreację tworzy w „Biednych istotach” Emma Stone, świetnie jej partnerują Willem Dafoe i Mark Ruffalo. Ten film naprawdę warto obejrzeć.  

„La Chimera”

Reż.: Alice Rohrwacher. Wyk: Josh O'Connor, Carol Duarte, Vincenzo Nemolato.

Alice Rohrwacher można lubić lub nie. Nie ulega jednak wątpliwości, że ma ona dzisiaj – jako ulubienica festiwalu canneńskiego - mocną pozycję w kinie europejskim. W „Ciele niebieskim”, będąc ateistką,  dotknęła narodowych świętości Włochów – wiary, katolicyzmu, Kościoła. Wróciła do tematu dwa lata temu w krótkim filmie „Uczniaki”, który przyniósł jej nominację do Oscara. Jego akcja toczyła się w czasie II wojny światowej w prowadzonym przez zakonnice sierocińcu.W „Cudach” sportretowała rodzinę z prowincji, której życie zmienia się, gdy na ich odludzie przyjeżdża piękna „bogini” z telewizji i ich 12-letnia chce wystąpić w reality-show. Opowieścią o zderzeniu prowincji i świata wielkomiejskiego był też „Szczęśliwy Lazzaro”, jak dotąd chyba najgłośniejsza jej fabuła.

Czytaj więcej

„Biedne istoty” łączą sprawność kina amerykańskiego z wyrafinowaniem europejskim

Bohaterem „La Chimera” jest Anglik, który w latach 80., w Toskanii, dołącza do miejscowego gangu, szukającego ukrytych w ziemi etruskich skarbów sprzed wieków, by sprzedawać je handlarzom, zresztą po śmiesznych cenach. To nie jest całkiem wymyślona historia. Etruskowie mieszkali w północnych Włoszech od siódmego wieku przed naszą erą aż do pierwszego wieku naszej ery. Do grobów i katakumb wkładali rzeczy dla zmarłych ważne – naszyjniki, klejnoty, czasem dzieła sztuki. W latach 80. XX wieku w wioskach i miasteczkach były całe gangi, które tych skarbów szukały. Bohater filmu Arthur, ma dar wyszukiwania z pomocą różdżki, ukrytych w ziemi skarbów. Ale on sam nie chce się wzbogacić. Szuka śladów po utraconej wielkiej miłości. Film nie dla każdego, ale kto lubi styl Rorhwacher – będzie usatysfakcjonowany. 

„Będzie lepiej”

Reż.: Olivier Nakache, Eric Toledano. Wyk.: Pio Marmai, Jonathan Cohen, Noemie Merlant.

Pozostało 99% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Film
Rekomendacje filmowe na weekend: Kino oparte na faktach
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Film
„Back To Black” wybiela mrok życia Amy Winehouse
Film
Rosja prześladuje jak za Stalina, a Moskwa płonie w „Mistrzu i Małgorzacie”
Film
17. Mastercard OFF CAMERA: Nominacje – Najlepsza Aktorka, Aktor i Mastercard Rising Star
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Film
Zbrojmistrzyni w filmie "Rust" skazana na 18 miesięcy więzienia