Za najlepszy film Starego Kontynentu w mijającym roku 2021 członkowie Europejskiej Akademii Filmowej uznali „ Aidę” Jasmili Zbanić – wstrząsająca historię masakry ludności cywilnej w Srebrenicy. — Dedykuję tę nagrodę kobietom ze Srebrenicy, matkom, które nauczyły nas jak przekuć nienawiść w miłość — powiedziała Zbanić, która z kolei dostała nagrodę dla najlepszej reżyserki.
Za najlepszą aktorkę uznano Jasnę Duricić, która w „Aidzie” zagrała tłumaczkę pracującą dla sił ONZ i usiłującą uratować od śmieci swoją rodzinę.
„Aida” jest polską koprodukcją, jej koporducentką jest Ewa Puszczyńska.
Nagrodę za scenariusz odebrali Florian Zeller i Christopher Hampton, autorzy „Ojca” - wstrząsającego obrazu zagłębiania się starego inteligenta w demencję — Dziękuję za tę fantastyczną nagrodę. Dzielę się nią z Christopherem i jednocześnie bardzo chcę podziękować Anthony’emu Hopkinsowi. Dla niego ten scenariusz pisałem, a on wszedł w niego bez strachu. I dzięki niemu ten tekst ożył – mówił w Berlinie Zeller.
Anthony Hopkins za tę brawurową, bolesną rolę dostał dostał nagrodę dla najlepszego aktora.
Czytaj więcej
Pierwsza kobieta nominowana do Oscara za reżyserię zmarła 9 grudnia w swoim domu w Rzymie. Miała 93 lata
Wielki sukces odniósł reżyser Jonas Poher Rasmussen. Jego film „Przeżyć” – prawdziwa historia uchodźcy, który w przeddzień małżeństwa zmuszony jest ujawnić swoją przeszłość – dostał aż trzy nagrody: dla najlepszej animacji, dla najlepszego dokumentu, a także nagrodę europejskich studentów.
W kategorii krótkiego filmu wygrał „Mój wujek Tudor” Olgi Lucovnicowej – autobiograficzna opowieść, w której reżyserka wróciła w swoje rodzinne strony – do Mołdawii. Do domu, który kryje traumatyczne historie z przeszłości.
Nagroda za innowacyjność, przyznawana w tym roku po raz drugi, przypadła Steve’owi McQueenowi za serial „Mały topór” zbierający historie londyńczyków karaibskiego pochodzenia, usiłujących zbudować swoje życie pomimo dyskryminacji rasowej. — To opowieść o społeczności, o byciu razem — powiedział w Berlinie reżyser.
Nagroda za całokształt twórczości po raz pierwszy została przyznana kobiecie – reżyserce z bloku wschodniego. Jej laureatką została Węgierka Marta Meszaros. Z kolei Susanne Bier odebrała nagrodę za wybitne osiągnięcia w kinie światowym.
W Berlin Arena zebrała się garstka przedstawicieli Akademii i garstka nagrodzonych wcześniej twórców. Wszyscy nominowani pojawili się wyłącznie na zoomach. Pandemia już drugi raz z rzędu pokonała Europejską Akademię Filmową. Mówiła o tym przewodnicząca Akademii Agnieszka Holland, jednocześnie zapewniając, że kultura ma ogromną siłę i przetrwa. Może za rok wszyscy będą już mogli spotkać się, przytulić i docenić, że są razem.