Składa się z 8 spektakli z 5 różnych krajów, przeznaczonych dla dojrzałej widowni, które podejmują tematy kontrowersyjne, trudne, ważne, wzruszające. Oglądając je, przekonamy się, scena ta korzysta w pełni z bogactwa technik teatralnych. Bohaterami przedstawień są kukiełki, marionetki, lalki cieniowe i przedmioty codziennego użytku.

Festiwal otworzyły: opowieść o inności „Podmieniec”, którą wyreżyserował Karol Smaczny i Marcin Tomkiel, spektakl „Plastikowi bohaterowie” Ariela Dorona z Izraela i „Serenada” na podstawie scenariusza Sławomira Mrożka w inscenizacji Teatru Lalek z Kijowa.  

12 października Cat Smits Company z Holandii zaprezentuje spektakl „Granice”, opowiadający o rozterkach młodszego referenta w urzędzie imigracji z powodu konfliktu miedzy własnymi przekonaniami a poczuciem obowiązku. Teatralna realizacja opiera się na pracy doktorskiej poświęconej holenderskiej procedurze azylowej. A 13 października ta sama grupa wystawi „Żagiel” o samotnej morskiej wyprawie, która jest metaforą wewnętrznych zmagań bohaterki.

Z międzynarodowych przedstawień przed nami jeszcze autorska realizacja Dory Bozukovej (Czechy) „Opowieści małej Lupitiny González” i spektakl Davida Zuazola oraz Unii Teatr Niemożliwego (Chile/Polska) „Robot”.

Polskę reprezentują na festiwalu: Teatr AST Wrocław ze spektaklem „Niewiasty” na motywach biblijnych; Natalia Sakowicz z autorskim spektaklem „Romans” opartym na tekście Zuzanny Bojdy, który zapowiada oderwanie od szarej rzeczywistości i spełnienie ukrytych pragnień i Teatr Lalek „Arlekin” im. Henryka Ryla w Łodzi, przedstawiający „Rutkę”- adaptację powieści Joanny Fabickiej o łódzkim getcie, wyróżnioną nagrodą literacką polskiej sekcji IBBY.

A w części filmowej obejrzeć można animacje krótko i pełnometrażowe, nagrodzone na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Animowanych ANIMATOR w Poznaniu 2021.

Festiwalowi towarzyszą także wystawy. Julita Kalin prezentuje dla lalki dzieci i dorosłych, wykonane z naturalnego runa owczego, formowanego poprzez filcowanie na sucho. - Za pomocą specjalnej igły wydobywam odpowiednie rysy i charakter lalek. Jest to bardzo twórczy i czasochłonny proces, zajmujący zwykle kilkanaście godzin. Włosy to zwykle moher, wełna lub runo alpaki. Do tworzenia ubrań staram się wykorzystywać tkaniny, które mają już swoją historię i zwykle używam materiałów z second handów w myśl zasady less waste daję tym tkaninom nowe życie. - opowiada.

A Katarzyna Pietrzykowska, absolwentka scenografii na warszawskiej ASP, pokazuje lalki artystyczne o realistycznym wyglądzie, które zdobyły uznanie wielu prywatnych kolekcjonerów w różnych krajach.

Festiwal trwa do 16 października ( Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Służewski Dom Kultury i Dom Kultury KADR w Warszawie ). Wstęp na wydarzenia jest wolny.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ