Reklama

Debiut aktorski na Festiwal Filmowym w Gdyni

Jeszcze tydzień temu o większości z nich niewiele osób słyszało. Zakończony w sobotę 36. Festiwal Filmowy pozwolił zmienić to
Katarzyna Zawadzka zadebiutowała w "W imieniu diabła" Barbary Sass-Zdort

Katarzyna Zawadzka zadebiutowała w "W imieniu diabła" Barbary Sass-Zdort

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

Absolutną debiutantką, co obwieścił wielki napis na ekranie, była na festiwalu Katarzyna Zawadzka. Rola młodziutkiej zakonnicy walczącej z demonami przeszłości i realnymi zagrożeniami teraźniejszości sprawiła, że wyszła z cienia. Film Barbary Sass-Zdort „W imieniu diabła" (premiera 19 września) dał aktorce nie tylko główną rolę, ale też spory kredyt na festiwalu. 16 lat temu dzięki habitowej kreacji w „Pokuszeniu", wyreżyserowanym także przez Barbarę Sass-Zdort, główną aktorską nagrodę wywiozła znad morza Magdalena Cielecka. Pięć lat później rozterki filmowej zakonnicy nękanej przez komunistyczny reżim przyniosły statuetkę Mai Ostaszewskiej za rolę w „Prymasie. Trzy lata z tysiąca" Teresy Kotlarczyk. „W imieniu diabła" to historia uniwersalna, odsłaniająca ludzkie lęki, słabości i zagrożenia, jakie niesie życie za klauzulą. Jednak wielu widzów dostrzeże w tym filmie nawiązania do głośnej sprawy betanek z kazimierskiego klasztoru.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama