Reklama

Grecja tonie w morzu strajków i demonstracji

Tysiące demonstrantów zebrały się przed greckim parlamentem, by protestować przeciwko dotkliwemu programowi oszczędnościowemu, od którego przyjęcia uzależniona jest dalsza międzynarodowa pomoc finansowa dla pogrążonej w kryzysie zadłużenia Grecji

Publikacja: 28.06.2011 13:30

Grecja tonie w morzu strajków i demonstracji

Foto: AFP

Centrale związkowe ADEDY i GSEE, reprezentujące łącznie 2,5 miliona pracowników sektora publicznego i prywatnego, wezwały na wtorek i środę do strajku generalnego. Oczekuje się bardzo licznego udziału zarówno w strajku, jak i w marszu protestacyjnym do centrum Aten.

Do protestów przyłączył się ruch "Oburzeni obywatele", zorganizowany głównie przez internet. Jego członkowie od ponad miesiąca co wieczór demonstrują przed parlamentem, nazywając polityków złodziejami. Strajk generalny zakłóca funkcjonowanie większości usług publicznych - biorą w nim m.in. udział lekarze, kierowcy karetek pogotowia, dziennikarze, a nawet aktorzy z państwowego teatru.

Sparaliżowana komunikacja

W Atenach sparaliżowana jest komunikacja autobusowa i tramwajowa. Z portu w Pireusie nie wychodzą promy. Zarówno we wtorek, jak i w środę z powodu strajku kontrolerów ruchu lotniczego od godz. 8 do południa oraz od godz. 18 do 22 (7-11 i 17-21 czasu polskiego) w Grecji nie latają samoloty.

Porządku w centrum Aten pilnuje ok. 5 tys. policjantów. Na placu Syntagma, przed gmachem parlamentu, we wtorek przed południem było już ponad 10 tys. ludzi. Policja użyła gazu łzawiącego, żeby rozpędzić niewielką grupę młodych ludzi, którzy rzucali kijami i butelkami.

Zebrani głośno domagali się od parlamentarzystów odrzucenia programu oszczędnościowego. W poniedziałek premier Grecji Jeorjos Papandreu wezwał wszystkie partie polityczne do poparcia niepopularnego pięcioletniego programu oszczędnościowego.

Reklama
Reklama

Rządzący uspokajają

"Nasz głos jest dla kraju jedyną szansą dźwignięcia się z powrotem na nogi" - powiedział Papandreu na początku debaty parlamentarnej nad tym programem. Podkreślił, że głosowanie za przyjęciem tego programu zakończy ciążącą na Grecji niepewność. Minister finansów Ewangelos Wenizelos ostrzegł, że odrzucenie programu oszczędnościowego sprawiłoby, iż kasa państwowa stanie się pusta. "Brak zdrowego rozsądku (tzn. nieprzyjęcie planu oszczędnościowego) będzie oznaczał mniej pieniędzy dla obywateli, mniejszy wzrost gospodarczy, brak perspektyw" - mówił w parlamencie minister.

Jego wystąpienie transmitowała grecka telewizja. Głosowanie nad programem oszczędnościowym odbędzie się prawdopodobnie w środę. Stawką jest zarówno kolejna transza - 12 mld euro - pakietu pomocowego, przyznanego Grecji przez UE i MFW w zeszłym roku, jak i nowy plan ratunkowy.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama