Królewska Szwedzka Akademia Nauk ogłosiła tegorocznego laureata w poniedziałek w Sztokholmie. Nagrodę po połowie podzielono pomiędzy amerykańskich naukowców: Roberta E. Halla z Stanford University oraz Michaela Woodforda z Columbia University. Woodford był wymieniany w gronie faworytów do tegorocznej nagrody.
„Wykazali, w jaki sposób można na nowo skonstruować modele ekonomiczne, aby ożywić politykę stabilizacyjną. Zamiast opierać modele na statystycznych zależnościach między zmiennymi makroekonomicznymi, takimi jak inflacja, produkcja i konsumpcja, zdecydowali się oprzeć je na podstawach mikroekonomicznych. Podejście to uwzględnia zrozumienie, w jaki sposób ogół indywidualnych gospodarstw domowych i przedsiębiorstw wpływa na gospodarkę poprzez swoje działania” – napisano w uzasadnieniu werdyktu.
W ostatnich latach nagrody za badania nad wzrostem gospodarczym
Tegoroczna ekonomiczna Nagroda Nobla wynosi 12 mln koron szwedzkich, czyli około 1,2 mln dol. Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii nie została uwzględniona w testamencie Alfreda Nobla. Formalnie to Nagroda Banku Szwecji im. Alfreda Nobla, ponieważ jest finansowana przez ten bank. Wyróżnienie to jest przyznawane przez Komitet Noblowski od 1969 r. Do 2025 r. nagrodę łącznie otrzymało 99 osób.
Czytaj więcej
Pokojową Nagrodę Nobla za 2026 r. otrzymała Navanethem „Navi” Pillay, południowoafrykańska prawniczka i była wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka...
– Noble ekonomiczne w ostatnich latach zostały dość mocno zdominowane przez tematykę makroekonomiczną, z naciskiem na teorię wzrostu gospodarczego – komentował jeszcze przed ogłoszeniem laureatów za 2026 r. Marcin Klucznik, starszy doradca w Zespole Gospodarki Światowej Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Rzeczywiście, w 2025 r. nagrodę przyznano za wyjaśnienie, w jaki sposób innowacje napędzają wzrost gospodarczy. Połowa wyróżnienia trafiła do historyka gospodarczego Joela Mokyra z Northwestern University w Illinois w USA za zidentyfikowanie warunków niezbędnych do trwałego wzrostu gospodarczego poprzez postęp technologiczny. Mokyr twierdzi, że do trwałego wzrostu potrzebny jest ciągły napływ użytecznej wiedzy oraz połączenie wiedzy preskrypcyjnej i propozycjonalnej. „Potrzebna jest nie tylko praktyczna wiedza o tym, że coś działa, ale również naukowe zrozumienie, dlaczego tak się dzieje. Tego drugiego często brakowało przed rewolucją przemysłową” – napisano w komunikacie po ogłoszeniu decyzji.
Drugą połową nagrody „podzielili się” Philippe Aghion z paryskiego Collège de France, uczelni INSEAD oraz London School of Economics and Political Science, oraz Peter Howitt z Brown University w stanie Rhode Island w USA. Obaj zostali wyróżnieni za opracowanie teorii trwałego wzrostu gospodarczego opartego na twórczej destrukcji. – Model Aghiona i Howitta z 1992 r. jest znany w teorii wzrostu gospodarczego. Kładł on nacisk na endogeniczny wzrost gospodarczy, czyli taki, w którym inwestycje czy wzrost produktywności nie są narzucone z zewnątrz, a są efektem działań podmiotów gospodarczych, szczególnie przedsiębiorstw – mówił dr Jakub Borowski, adiunkt w Zakładzie Makroekonomii i Ekonomii Sektora Publicznego Szkoły Głównej Handlowej oraz główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska.
Czytaj więcej
Navi Pillay z RPA pokojową noblistką. Nagroda, na którą czeka Donald Trump, trafiła w ręce prawniczki oskarżającej Izrael, sojusznika Ameryki, o do...
Z kolei w 2024 r. ekonomicznego Nobla otrzymali: Daron Acemoglu i Simon Johnson z Instytutu Technologicznego Massachusetts oraz James A. Robinson z University of Chicago. Zostali wyróżnieni za badania nad tym, jak instytucje wpływają na losy narodów. – Zmniejszenie ogromnych różnic w dochodach między krajami jest jednym z największych wyzwań naszych czasów. Laureaci wykazali znaczenie instytucji społecznych dla osiągnięcia tego celu – komentował Jakob Svensson, przewodniczący Komitetu Nagrody Nauk Ekonomicznych.