Przesuwane są terminy inwestycji. Ministerstwa zgłaszają nam, że przeciągają się im procedury przetargowe i stąd poślizgi. Na przykład MON, które ogłasza przetargi na sprzęt dla wojska, nie wydało dotąd, choć miało taki zamiar, ok 2 mld zł.
Wicepremier Zyta Gilowska mówi, że ministerstwa mają problemy z ustawą o zamówieniach publicznych.
Ustawa była wielokrotnie nowelizowana i teraz powinno być już łatwiej. Niemniej są pewne rodzaje wydatków, które są obwarowane dodatkowymi warunkami., np. wszelkie dofinansowywanie samorządów musi być ujęte w kontrakcie.
Podobno resort finansów zaostrzył też dyscyplinę finansów publicznych i teraz trudniej sięgnąć po publiczne pieniądze.
Sam fakt zapisania pieniędzy w budżecie po stronie wydatków nie oznacza, że muszą one zostać wydane. Do ich rozdysponowania musi istnieć podstawa prawna. Niemniej z naszej strony nie ma żadnych obostrzeń.
Czy zatem jest możliwy jest deficyt budżetowy niższy od prognozowanych 23 mld zł?