Reklama

USA w potrzasku załużenia

Czy obniżka perspektywy ratingu USA przyspieszy konsolidację fiskalną w tym kraju?

Publikacja: 22.04.2011 04:04

Red

Ogłoszona przez agencję Standard & Poor's obniżka perspektywy długoterminowego ratingu USA rodzi pytanie o prawdopodobieństwo jego obniżki w najbliższych latach oraz skutki takiej decyzji dla rynków finansowych i gospodarki amerykańskiej.

Część odpowiedzi na to pytanie została zawarta w komunikacie S&P, który ocenił prawdopodobieństwo obniżki ratingu w horyzoncie dwóch lat na jedną trzecią. Oznacza to, że z niemal 70-procentowym prawdopodobieństwem w najbliższych dwóch latach długoterminowy rating USA zostanie utrzymany.

Dwuletni horyzont wynika z kalendarza wyborczego w tym kraju. Zaplanowane na przyszły rok wybory prezydenckie nie sprzyjają szybkiej konsolidacji fiskalnej.

Analiza treści komunikatu S&P ułatwia zrozumienie stonowanej reakcji uczestników rynku finansowego na obniżkę perspektywy ratingu. Dla nich dwa lata to wieczność, a 30-procentowe prawdopodobieństwo obniżki ratingu jest relatywnie niewielkim zagrożeniem w porównaniu z niemal już przesądzoną restrukturyzacją zadłużenia Grecji, której skala i konsekwencje są trudne do oszacowania.

Kluczowe dla dyskusji o przyszłości ratingu USA jest jednak uzasadnienie decyzji S&P. Agencja zwróciła w nim uwagę na fakt, iż do tej pory rząd amerykański nie wdrożył strategii zmierzającej do zmniejszenia deficytu i długu sektora finansów publicznych w relacji do PKB. Obniżka perspektywy ratingu jest zatem żółtą kartką zarówno dla demokratów, jak i dla republikanów, którym nie udało się dotychczas wypracować rozwiązań stabilizujących finanse publiczne w dłuższej perspektywie.

Reklama
Reklama

 

Na boisku żółte kartki są zwykle nieskutecznym instrumentem dyscyplinowania zawodników, chyba że nie mają oni dużo do stracenia. W przypadku Stanów Zjednoczonych koszt obniżki ratingu, sygnalizującej wzrost ryzyka niewypłacalności tego kraju, mógłby być znaczący.

Jeśli zbiegłaby się ona z bardzo prawdopodobnym w horyzoncie najbliższych lat stopniowym wycofywaniem stymulacji monetarnej (sprzedażą przez Fed dotychczas skupionych obligacji skarbowych), spowodowałaby zapewne zmniejszenie popytu na obligacje skarbowe, wzrost długoterminowych stóp procentowych i spadek popytu na akcje amerykańskich spółek. Wyższa rentowność długoterminowych obligacji oznaczałyby wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych, co oddziaływałoby w kierunku spadku cen nieruchomości.

Niższe ceny nieruchomości i akcji zmniejszałyby siłę tzw. efektu majątkowego, który w USA ma relatywnie duży wpływ na konsumpcję prywatną. W efekcie nastąpiłoby zmniejszenie popytu konsumpcyjnego.

Obniżka ratingu oznaczałaby również długoterminową presję na osłabienie kursu dolara. W reakcji na spadek ratingu część banków centralnych zapewne zdecydowałaby się zmniejszyć udział aktywów nominowanych w dolarach w rezerwach walutowych. Oznaczałoby to większy popyt na obligacje emitowane przez kraje z najwyższym ratingiem.

Skorzystałyby na tym przede wszystkim Niemcy, ponosząc niższe koszty obsługi długu publicznego. Jest jednak mało prawdopodobne, aby banki centralne z największymi rezerwami walutowymi (Ludowy Bank Chin, Bank Japonii, kraje strefy euro, Rosja) dokonały gwałtownej zmiany ich struktury. Dlatego ewentualna presja na osłabienie kursu dolara byłaby umiarkowana.

Reklama
Reklama

 

Można zatem oczekiwać, że obniżka perspektywy ratingu USA przyspieszy i pogłębi konsolidację fiskalną w tym kraju. Świadomość jej konieczności mają zarówno demokraci, jak i republikanie, a spór o jej kształt dotyczy głównie struktury zacieśnienia fiskalnego, a więc relatywnej skali wzrostu dochodów i zmniejszenia wydatków sektora publicznego.

Warto jednak odnotować, że nawet w optymistycznym scenariuszu rozważanym przez S&P, zakładającym 4-procentowy wzrost PKB, dług netto sektora finansów publicznych rośnie do 80 proc. PKB w 2013 r. Scenariusz zakładający utrzymanie

4-procentowego wzrostu jest mało prawdopodobny ze względu na sygnalizowane w licznych badaniach obniżenie się potencjalnego tempa wzrostu gospodarki światowej i amerykańskiej.

Oznacza to, że choć wysłany przez S&P sygnał rosnącego ryzyka fiskalnego nie zostanie zapewne zignorowany przez Kongres, zaostrzenie polityki fiskalnej może być niewystarczające dla ustabilizowania relacji długu do PKB w najbliższych latach. Naturalną konsekwencją takiego scenariusza będzie obniżka ratingu USA po wyborach prezydenckich w przyszłym roku.

Autor jest głównym ekonomistą Invest-Banku

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama