Trybunał postawił prosty warunek. Udział finansowy Niemiec w nowym funduszu ratunkowym nie może przekroczyć uzgodnionych 190 mld euro. Wymienioną kwotę będzie można podwyższyć, ale tylko za zgodą niższej izby parlamentu. Dodatkowo ESM ma informować niemiecki Bundestag, jak i drugą izbę parlamentu, Bundesrat, o swoich decyzjach i działaniach.

Wyrok ten ogłosił w Karlsruhe prezes trybunału Andreas Vosskuhle. Sędziowie odrzucili wnioski o wstrzymanie procesu ratyfikacji Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego do czasu merytorycznego rozpatrzenia skarg konstytucyjnych, co mogłoby potrwać wiele miesięcy.

- Analiza wniosków wykazała, że jest wysoce prawdopodobne, iż zaskarżone ustawy nie naruszą konstytucji - powiedział Vosskuhle. Zaznaczył, że orzeczenie ma charakter wstępny.

W reakcji na orzeczenie Trybunału euro umocniło się i wzrosło do najwyższego od czterech miesięcy poziomu wobec dolara.

Orzeczenie sądu w Karlsruhe oznacza, że prezydent RFN Joachim Gauck może złożyć podpis pod ustawą ratyfikacyjną. Dzięki temu EMS, czyli stały fundusz o wartości 700 mld euro na wsparcie nadmiernie zadłużonych krajów strefy euro i jeden z kluczowych instrumentów walki z kryzysem wspólnej waluty, mógłby zacząć funkcjonować w październiku.

Początkowo planowano, że EMS wejdzie w życie już 1 lipca tego roku, ale uniemożliwiły to właśnie skargi do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego.