Po ubiegłorocznych głośnych upadłościach firm budowlanych, które finansowały swoją działalność poprzez emisję obligacji, inwestorzy wybierają papiery dłużne o mniejszym ryzyku. A do takich należą obligacje emitowane przez spółki o dobrych fundamentach ekonomicznych oraz papiery solidnie zabezpieczone, najlepiej majątkiem firmy.

– W drugiej połowie 2012 roku uplasowaliśmy obligacje o wartości 25 mln zł emitowane przez firmę deweloperską. Choć teoretycznie deweloperzy to sektor niezbyt dobrze widziany przez inwestorów, to zabezpieczenie spowodowało, że obligacje sprzedaliśmy bez większych problemów – mówi Radosław Kotylak, dyrektor zarządzający DI Investors.

Inni eksperci potwierdzają, że obecnie najtrudniej jest uplasować na rynku obligacje firm budowlanych oraz deweloperów, a zazwyczaj z tych branż zgłasza się do organizatorów emisji najwięcej klientów. Inwestorzy unikają również papierów emitowanych przez firmy nadmiernie zadłużone.

Przedsiębiorstwa, które chcą znaleźć nabywców na swoje obligacje, chętniej poddają się również ocenie przez wyspecjalizowaną instytucję. – W ostatnim czasie zgłasza się do nas coraz więcej przedsiębiorstw, które chcą otrzymać rating, także z sektora małych i średnich firm – mówi Mirosław Dudziński, dyrektor w Fitch Polska.

– Największe szanse na uplasowanie emisji mają firmy o dobrej kondycji, gdzie nie ma obaw o możliwość obsłużenia zadłużenia do czasu jego wymagalności – mówi Marta Dancewicz, dyrektor Biura Analiz Rynku Papierów Dłużnych Noble Securities.

Według analityków przychylnym okiem inwestorzy patrzą na sektory, które pomimo kryzysu utrzymują przychody i generują gotówkę, czyli: energetyczny, przedsiębiorstw użyteczności publicznej czy FMCG (dóbr szybko zbywalnych). Dobrze postrzegane są również firmy z branży finansowej (banki), chemicznej czy przemysłowej.

Zdaniem Marty Dancewicz właściwie każda firma ze stabilnymi przepływami pieniężnymi nie powinna mieć problemów ze znalezieniem inwestorów na swoje obligacje.