Donalda Tuska pytano o decyzję Donalda Trumpa, który porozumiał się z Władimirem Putinem w sprawie sprzedaży przez Rosję oleju napędowego na rynek amerykański i globalny. Zgodnie z porozumieniem Rosja może wyeksportować nawet niemal 5 mln ton oleju napędowego.

Reklama
Reklama

Donald Tusk: Niektórzy zapominają, że to Rosja sprawiła, iż musimy sporo zapłacić za bezpieczeństwo

– Najważniejsze jest przekonanie wszystkich partnerów europejskich i nie tylko, aby polityka sankcji wobec Rosji była utrzymana, a nawet wzmocniona. Mamy w tej chwili ten masywniejszy pakiet (unijnych) sankcji tych tzw. personalnych, ale ja mam w pamięci, całkiem niedawno, jeszcze kilka dni temu, starania niektórych państw europejskich, aby z tej listy zniknęły pewne nazwiska – odparł polski premier. 

Czytaj więcej

Donald Tusk ostrzega przed relatywizowaniem winy Rosji. „To prezent dla Putina”

– Rozumiem okoliczności, rozumiem argumenty Francji, Słowacji, Luksemburga, wiadomo, że każdy ma tam jakiś problem rozwiązania, ale dzisiaj widać bardzo wyraźnie, że każda próba rozluźnienia sankcji, złagodzenia, skrócenia listy nazwisk będzie tylko ośmielała Rosjan. Kłopot polega na tym, że czasami niektórzy chcą zapomnieć, że to Rosja spowodowała taką sytuację, w której my musimy sporo poświęcić i zapłacić za własne bezpieczeństwo – dodał Tusk.

W tym kontekście premier przypomniał, że Polska ponosi takie koszty jak „gigantyczne pieniądze na armię, na ochronę granicy, na rozwój technologii dual-use i stricte militarnych”. 

– Będę w Brukseli wzywał wszystkich bez wyjątku, aby zrozumieli, że szczególnie, kiedy dwuznaczne sygnały płyną z Waszyngtonu, Europa musi być tutaj jednoznaczna – dodał. 

Tusk zwrócił też uwagę, że niedługo po tym, gdy Donald Trump mówił, że Ukraina i Rosja porozumiały się w sprawie „rozejmu energetycznego”, w Charkowie została zaatakowana elektrownia, a chwilę później w Kijowie miał miejsce blackout w wyniku rosyjskich ataków. 

Donald Trump mówi, że Ukraińcy powinni znaleźć innego przywódcę. Donald Tusk: Nikt nie powinien się mieszać w demokratyczne procesy w innych krajach

– Wszyscy bez wyjątku mamy potrzebę wierzyć, że możliwy jest pokój albo rozejm. Jeśli komuś zależy na pokoju, to najbardziej Ukraińcom i Polakom. Rozmawiałem długo z prezydentem Zełenskim, Ukraina jest gotowa przerwać ataki w tej chwili, pod jednym warunkiem, że Rosja zaprzestanie ataków na infrastrukturę ukraińską. Nic na to nie wskazuje, aby Rosja była gotowa do takiego uczciwego podejścia do tej sprawy – zauważył Tusk.

– Zrobimy wszystko, żeby uświadomić także naszym amerykańskim partnerom, że budowanie jakiejś przyszłości na zaufaniu do Putina i Rosji jest iluzją, że trzeba z nimi postępować twardo i jednoznacznie, jeśli chcemy osiągnąć jakieś efekty – dodał premier. 

W kontekście uwag Trumpa, że Ukraińcy powinni „znaleźć przywódcę, który będzie potrafił zawrzeć porozumienie” z Rosją, Tusk odparł, iż „tylko Ukraińcy mogą i powinni podejmować decyzję, kto będzie prezydentem Ukrainy”.. – Nikt nie powinien starać się mieszać w demokratyczne procesy w innych krajach – dodał.