Reklama

Były wiceszef MSZ o wojnie z Iranem: Widać, że liderem nie są USA lecz Izrael

- Wszystkim nam powinno zależeć na tym, żeby ta wojna skończyła się jak najszybciej - mówił w rozmowie z RMF FM były wiceszef MSZ Andrzej Szejna (Nowa Lewica).
Izrael atakuje m.in. cele w Libanie, pozbawiając setki tysięcy Libańczyków dachu nad głową

Izrael atakuje m.in. cele w Libanie, pozbawiając setki tysięcy Libańczyków dachu nad głową

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak, zdaniem Andrzeja Szejny, powinna zachować się Europa wobec żądań Donalda Trumpa dotyczących wsparcia działań USA na Bliskim Wschodzie?
  • Kto, według byłego wiceszefa MSZ, jest liderem operacji przeciw Iranowi?
  • Jakie znaczenie dla zaangażowania Polski na Bliskim Wschodzie ma deklaracja Karola Nawrockiego?.

USA i Izrael 28 lutego rozpoczęły naloty na Iran, co pociągnęło za sobą ataki odwetowe Iranu na Izrael, bazy USA na Bliskim Wschodzie, a także państwa arabskie, które są sojusznikami Waszyngtonu. Iran w ramach działań odwetowych zamknął dla statków związanych z USA, Izraelem i ich sojusznikami Cieśninę Ormuz, strategiczny szlak morski, przez który w normalnych warunkach przepływa ok. 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i ok. 30 proc. gazu LPG transportowanego tą samą drogą. Blokada Cieśniny Ormuz doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy, za którą obecnie trzeba płacić ok. 100 dolarów za baryłkę, niemal 50 proc. więcej niż przed wojną. 

Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: Infografika PAP

Trump w niedzielę zaapelował do sojuszników USA, by wysłały okręty w rejon Bliskiego Wschodu, by pomóc w odblokowaniu Cieśniny. Większość państw europejskich zareagowała jednak na to sceptycznie. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zwrócił uwagę, że działania przeciw Iranowi nie mają mandatu ONZ, który jest wymagany do tego, by były zgodne z prawem. Wypomniał też USA i Izraelowi brak konsultacji przed atakiem na Iran.

Czytaj więcej

Trump krytykuje Londyn ws. cieśniny Ormuz: Powinni się zaangażować z entuzjazmem
Reklama
Reklama

Prezydent USA w odpowiedzi zarzucił sojusznikom, że ci wykazują się niewdzięcznością po tym, jak przez lata to USA chroniły ich przed zagrożeniem. 

Były wiceszef MSZ: Widać brak planu na zakończenie wojny z Iranem

Szejna, w latach 2023-2025 wiceszef MSZ, był pytany, czy możliwe jest, że Trump zażąda również od Polski wysłania sił na Bliski Wschód (na razie takiego żądania pod naszym adresem prezydent USA nie sformułował). 

W odpowiedzi polityk Nowej Lewicy zwrócił uwagę, iż „liderem projektu nie są Stany Zjednoczone, tylko Izrael”. – I to widać dzisiaj gołym okiem – dodał. Szejna wyraził też wątpliwość, czy USA i Izrael mają plan na zakończenie wojny. 

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

– Dzisiaj bardzo wyraźnie widać brak planu na polityczne, ale też militarne zakończenie wojny i to, co dalej – mówił Szejna. Jak dodał, to z tego wynika „nowa strategia prezydenta Trumpa”. – Ale – jak wspomniałem – przede wszystkim Izraela, który realizuje swoje cele. Tym celem jest zniszczenie zagrożenia płynącego z Iranu, które jest dla Izraela fundamentalne, egzystencjalne, ale też przejęcie roli hegemona w tej części świata – wyjaśnił. 

Jednocześnie Szejna mówił, że wszyscy płacimy „podatek za wojnę” w postaci zaburzeń gospodarki światowej przez wzrost cen energii i zaburzenie łańcuchów dostaw. – W związku z tym wszystkim nam powinno zależeć na tym, żeby ta wojna skończyła się jak najszybciej – podsumował. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Zachód ostrzega Izrael: Ofensywa lądowa na Liban będzie powtórką ze Strefy Gazy

Andrzej Szejna o wojnie z Iranem: Nie można obarczać Europy odpowiedzialnością za konsekwencje

Dopytywany, czy Europa powinna angażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie Szejna unikał jednoznacznej odpowiedzi. – Powinniśmy patrzeć na to zarówno w okresie krótkim, średnim, jak i długim – z punktu widzenia politycznego i gospodarczego – stwierdził. – Dalsza eskalacja konfliktu, szczególnie w kontekście zamknięcia Cieśniny Ormuz, może mieć dewastujący wpływ na gospodarkę światową – nie tylko na ceny energii, ale też nawozów, łańcuchy dostaw i wiele innych kwestii – dodał. I dlatego, jak przekonywał, należy dążyć do rozwiązania konfliktu „środkami dyplomatycznymi, politycznymi, jak i militarnymi”. – Każdy dzień przynosi nowe informacje i sytuacja może się zmienić – podsumował. 

Szejna mówił też, że jeśli np. USA uruchomią artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego (mówi o konsultacjach sojuszników w przypadku zagrożenia jednego z nich), wówczas „podejmiemy taką dyskusję”. – Natomiast już dziś wiemy, że prezydent Karol Nawrocki absolutnie wykluczył uczestnictwo polskich sił zbrojnych w tym konflikcie, co w praktyce zamyka sprawę, ponieważ jako zwierzchnik Sił Zbrojnych musi wyrazić na to zgodę – zauważył też. 

Były wiceszef MSZ zwrócił też uwagę, że „nie możemy obarczać Europy odpowiedzialnością za konsekwencje ataku”, który został przeprowadzony „bez długofalowej strategii” przez kogoś innego. 

Dyplomacja
Kuba pogrążyła się w ciemnościach. Donald Trump mówi, że przejmie ten kraj
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Dyplomacja
To kolejny cel Donalda Trumpa? „Najpierw zajmiemy się Iranem”
Dyplomacja
USA pozwalają handlować rosyjską ropą. Sankcje tymczasowo złagodzone
Dyplomacja
USA chcą wykorzystać bazę w „polskiej” części Europy do działań przeciw Iranowi. Prezydent uspokaja
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama