Reklama

Specjalny wysłannik Donalda Trumpa: To niekoniecznie Rosjanie sprowokowali wojnę

Specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Bliski Wschód Steve Witkoff w rozmowie z CNN zasugerował, że to nie Rosjanie mogą być odpowiedzialni za wybuch wojny na Ukrainie.
Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: Sputnik/Sergey Bobylev/Pool/REUTERS

arb

W poniedziałek mijają trzy lata od momentu rozpoczęcia rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie. 24 lutego 2022 roku rosyjska armia uderzyła na Ukrainę z trzech stron, w tym z terytorium nieuczestniczącej bezpośrednio w konflikcie Białorusi. W trakcie trwających trzy lata walk Rosjanie zajęli ok. 20 proc. ukraińskiego terytorium – na wschodzie i południu Ukrainy.

Przedstawiciel administracji Donalda Trumpa sugeruje, że rozmowy o wejściu Ukrainy do NATO sprowokowały Rosjan do wojny

W rozmowie z CNN Steve Witkoff, który uczestniczył w rozmowach z rosyjską delegacją w Rijadzie, które miały miejsce 18 lutego, przekonywał, że „wojna nie musiała się zdarzyć”. - Została sprowokowana. Nie oznacza to koniecznie, że została sprowokowana przez Rosjan – stwierdził przedstawiciel administracji Donalda Trumpa.

Czytaj więcej

Estera Flieger: Ukraina miała za krótką spódniczkę

Z dalszej wypowiedzi Witkoffa wynikało, że wojnę wywołała chęć Ukrainy, by wstąpić do NATO. - Toczyły się wówczas różnego rodzaju rozmowy o Ukrainie wstępującej do NATO... To nie musiało się wydarzyć - przekonywał. - To stało się zagrożeniem dla Rosjan, więc musimy się z tym zmierzyć - dodał.

Rosja rozpoczynając wojnę przeciw Ukrainie przekonywała, że jej celem jest „denazyfikacja i demilitaryzacja” sąsiedniego państwa. Ten drugi cel należy rozumieć jako uczynienie z Ukrainy kraju neutralnego, posiadającego niewielkie siły zbrojne.

Reklama
Reklama

Steve Witkoff optymistą po rozmowach delegacji USA z delegacją Rosji w Rijadzie

Witkoff był też pytany o rozmowy z Rosjanami w Arabii Saudyjskiej. - Nasze rozmowy z udziałem sekretarza stanu (Marco Rubio) i doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego (Mike'a Waltza) były, moim zdaniem , pozytywne, konstruktywne i wyraźnie nadające (nową) dynamikę. Powiedziałbym, że jestem optymistycznie i pozytywnie (nastawiony), tak jak prezydent, że możemy coś osiągnąć dość szybko - stwierdził.

Tak wyglądała sytuacja na froncie 23 lutego

Tak wyglądała sytuacja na froncie 23 lutego

Foto: PAP

W sobotę rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że w ocenie Trumpa USA i Rosja mogą osiągnąć jakieś porozumienie nawet w tym tygodniu. Oznaczałoby to, że jakiś rodzaj porozumienia w sprawie Ukrainy zostanie osiągnięty zanim jeszcze sama Ukraina zostanie włączona do rozmów.

Już wcześniej przedstawiciele administracji Trumpa (m.in. Pete Hegseth, sekretarz obrony) i sam Trump sygnalizowali, że Ukraina nie może liczyć na gwarancje bezpieczeństwa w postaci wejścia do NATO, ani na odzyskanie całości terytorium zajętego przez Rosję.

Dyplomacja
Donald Trump skłamał mówiąc o Iranie w orędziu o stanie państwa?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Dyplomacja
Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada
Dyplomacja
Co Wołodymyr Zełenski usłyszał od Donalda Trumpa? Nieoficjalne doniesienia, jest reakcja Rosji
Dyplomacja
Donald Trump zmusi Wielką Brytanię, by się nie zmniejszyła?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama