Aleksander Łukaszenko podczas przemówień i narad przeważnie czyta z kartki. Ale zdarza się, że odkłada przygotowany przez doradców tekst i mówi „po swojemu”. Przez to w sieci od lat roi się od kontrowersyjnych wypowiedzi białoruskiego dyktatora, niektóre „perły” dotarły do innych krajów i zostały przetłumaczone na języki obce. Tak było w przypadku ostatniej wypowiedzi Łukaszenki na temat Żydów.
Czytaj więcej
Zabierają dzieciom matkę, wsadzają za kraty, znęcają się, izolują, szantażują i zmuszają do publi...
Łukaszenko o Żydach: czy mają jakąś szczególną, uprzywilejowaną pozycję w naszym kraju?
W ubiegły piątek dyktator przeprowadzał naradę z członkami białoruskiego rządu i poruszył temat głośnej afery korupcyjnej, którą reżim w Mińsku żyje od ponad pół roku.
Chodzi o tzw. mleczną sprawę – grupa wysokiej rangi urzędników sprzedawała mleko z białoruskich mleczarń założonym przez siebie firmom w Rosji. Następnie firmy te odsprzedawały mleko po znacznie wyższej cenie na terenie Federacji Rosyjskiej. W ten sposób białoruskie mleczarnie musiały sprzedawać mleko po kosztach, a białoruski budżet nie otrzymywał dochodu ze sprzedaży tej produkcji. KGB aresztowało już kilkadziesiąt osób z doradcą Łukaszenki w obwodzie witebskim Iharem Bryłem na czele.
Czytaj więcej
Zbiegły z Polski, były sędzia Tomasz Szmydt przekonuje, że polskie media kłamią na temat sytuacji...