Reklama

Jędrzej Bielecki: Dyplomacja do odbudowy

Za rządów PiS polityka zagraniczna była pochodną spraw krajowych. To wymaga przewrotu kopernikańskiego.
Siedziba MSZ

Siedziba MSZ

Foto: Adobe Stock

Jarosław Kaczyński zostawia Polskę izolowaną na świecie bardziej niż kiedykolwiek po 1989 roku. Pytani o to, z kim jeszcze nie jesteśmy skłóceni, eksperci niepewnym głosem wskazują na Litwę i Maltę. Ten dramatyczny stan osiągnęliśmy w chwili, gdy wojna toczy się za naszą wschodnią granicą.

Trzeba więc mówić o konieczności odbudowy polityki zagranicznej od podstaw. Dzieło to musi się zacząć od samego MSZ. Za Zbigniewa Raua ministerstwo stało się zasadniczo agencją do zatrudniania na stanowiskach ambasadorskich znajomych prezesa PiS i prezydenta. Kompetencje unijne wyprowadzono z niego do urzędu premiera. Kluczowe kwestie, jak kształt relacji z Niemcami czy polityka wobec Ukrainy, były rozstrzygane na Nowogrodzkiej przez człowieka, który nie zna żadnego języka obcego, nie spotyka się z zagranicznymi przywódcami i w swoim życiu sporadycznie wyjeżdżał za granicę.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama