Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 236

Borys Bondarew, rosyjski dyplomata ze stałej misji tego kraju przy ONZ w Genewie, zrezygnował w maju, ponieważ czuł, że wojna pokazała, jak represyjna i spaczona stała się jego ojczyzna.

W ocenie byłego dyplomaty, tylko porażka może powstrzymać Putina. Bondarew powiedział, że prezydent może obecnie podejmować wszelkie decyzje, ponieważ otoczony jest własną propagandą.

- Jeśli Putin zostanie wyrzucony z urzędu, przyszłość Rosji będzie głęboko niepewna - stwierdził Bondarew, który przez 20 lat pracował dla rosyjskiego MSZ.

"Jest całkowicie możliwe, że jego następca będzie próbował kontynuować wojnę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że główni doradcy Putina wywodzą się ze służb bezpieczeństwa. Ale nikt w Rosji nie ma jego pozycji, więc kraj prawdopodobnie wejdzie w okres politycznych zawirowań. Może nawet pogrążyć się w chaosie" - stwierdził.

Bondarew sam siebie określa jako "dyplomatę na wygnaniu", który wysiadł z "szalonego pociągu".

Czytaj więcej

Think tank z USA: W interesie NATO jest odzyskanie Krymu przez Ukrainę

Szczegółowo opisał jak nagradzano dyplomatów, którzy przesyłali do Moskwy zmyślone powtórzenia rosyjskiej propagandy. - Dyplomaci, którzy pisali takie fikcje, mieli uznanie swoich szefów i widzieli, jak ich kariera nabiera rozpędu - powiedział Bondarew.

- Moskwa chciała, aby mówiono jej to, co miała nadzieję, że jest prawdą - a nie to, co faktycznie się działo - dodał.

Zdaniem Bondarewa, zawieszenie broni na Ukrainie zapewni czas Putinowi. - Każde zawieszenie broni da Rosji tylko szansę na dozbrojenie się przed ponownym atakiem - stwierdził.. - Jest tylko jedna rzecz, która może naprawdę powstrzymać Putina, i to jest całkowite rozgromienie - dodał.

Jednocześnie Bondarew uważa, że przy ewentualnej klęsce Rosji i upadku Putina, Zachód nie powinien dążyć do upokorzenia Rosjan, ponieważ kolejny prezydent może mieć jeszcze bardziej agresywne nastawienie, które może doprowadzić do wojny domowej, agresji zagranicznej lub obu tych zdarzeń.

Upokorzenia, jakich doznali Rosjanie po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku, powinny być lekcją dla Zachodu - skomentował Bondarew.