W 83 rocznicę napaści Niemiec na Polskę na Zamku Królewskim w Warszawie przedstawiony został raport, będący wynikiem 5-letniej pracy Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej.
Starty zostały oszacowana na ponad 6 bln 220 mld zł.
Czytaj więcej
Na Zamku Królewskim w Warszawie zaprezentowano raport dotyczący strat Polski poniesionych w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w latach 1939-1945.
O temat reparacji pytany był w TVN24 ambasador Niemiec Thomas Bagger.
Stwierdził, że "z prawnego punktu widzenia kwestia reparacji została zamknięta, więc nie ma o czym mówić". - Wczoraj rząd opublikował dokumentację dotyczącą strat wojennych. Rząd niemiecki przyjął ten raport i tyle.
Bagger powiedział, że historia pozostanie z nami na zawsze.
- Zawsze będziemy pamiętać o ofiarach, będziemy zawsze czcić ich pamięć - zapewnił dyplomata.
Pytany, czy kwota, jaką do tej pory Niemcy wypłaciły Polsce, jest wystarczająca, ambasador powiedział, że "byłoby nie fair, gdybyśmy popatrzyli na bezmiar okrucieństwa i zniszczeń uczynionych wówczas i żaden ambasador Niemiec nie byłby w stanie dobrać odpowiednich słów".
- Nie zapominajmy o tym, że były też pokolenia przed nami, które wyszły z tego stanu szoku i tak jak pokazali też biskupi, pojednanie jest możliwe nawet bez reparacji - mówił Bagger. - Udało się doprowadzić do nowego ładu pokojowego w Europie, a Polska jest częścią tego ładu.
Na pytanie, czy Niemcy zgadzają się z podana przez Polskę kwotą, Bagger odpowiedział, że "Polska ma prawo oceniać szkody uczynione w czasie wojny i zniszczenia wojenne, ale nie stanowi to podstawy do dalszych rozmów".