"Strony zwróciły uwagę na kontrproduktywny charakter nielegalnych jednostronnych sankcji nałożonych na Rosję przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników" - poinformował Kreml po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych obu krajów.
"Uzgodniono dalsze wzmocnienie koordynacji polityki zagranicznej i rozszerzenie współpracy na płaszczyźnie dwustronnej oraz w różnych formatach wielostronnych" - przekazano.
Chociaż Pekin wskazał, że "nie ma granic" dla relacji z Rosją, podkreślono, że "stosunki chińsko-rosyjskie nie są zacieśniane, nie mają charakteru konfrontacyjnego i nie są wymierzone w żadną stronę trzecią".
Wcześniej Stany Zjednoczone zagroziły surowymi konsekwencjami, jeśli Chiny wesprą Rosję militarnie.
Rzeczni Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że zachodnie sankcje są bardzo poważne i że Rosja przygotowała się do nich z dużym wyprzedzeniem. Dodał, że wymagają one analizy i koordynacji działań w celu wypracowania odpowiedzi zgodnych z interesami Rosji.
Prezydent Władimir Putin powiedział, że polityka powstrzymywania i osłabiania Rosji jest długoterminową strategią Zachodu, a sankcje zadały poważny cios całej gospodarce światowej. Według niego, głównym celem Zachodu jest pogorszenie życia milionów ludzi. Putin ocenił również, że USA i UE, zamrażając rezerwy walutowe, w rzeczywistości nie wywiązały się ze zobowiązań wobec Rosji. Dodał, że obecne wydarzenia podważają globalną dominację Zachodu zarówno w polityce, jak i w gospodarce.