- Oczekujemy decyzji - mówił w Brukseli Kułeba, który ma wystąpić na spotkaniu szefów MSZ krajów UE. Spotkanie jest poświęcone sytuacji wokół Ukrainy.

- Jest mnóstwo decyzji, które UE może podjąć obecnie, aby wysłać Rosji jasny sygnał, że jej eskalacja nie będzie tolerowana, a Ukraina nie zostanie zostawiona sama - dodał szef ukraińskiej dyplomacji.

Wcześniej do wprowadzenia natychmiastowych sankcji wobec Rosji wezwał prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Ukraina wskazuje, że Rosja łamie prawo międzynarodowe przyznając obywatelstwa mieszkańcom separatystycznych, nieuznawanych przez społeczność międzynarodową republik w Donbasie.

Kułeba poinformował w Brukseli, że Ukraina osiągnęła porozumienie z UE ws. wysłania na Ukrainę wojskowej misji szkoleniowo-doradczej. - To nie będą siły bojowe - zastrzegł.

Czytaj więcej

Putin zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa

Josep Borrell, szef europejskiej dyplomacji, a także niektórzy z ministrów, którzy przybyli do Brukseli podkreślają, że obecnie UE nie zamierza jeszcze wprowadzać nowych sankcji wobec Rosji.

Borrell poinformował, że zwoła nadzwyczajny szczyt UE, który podejmie decyzje o sankcjach, "kiedy przyjdzie czas".

Obecnie - jak mówił Borrell - UE wspiera próby zmierzające do zorganizowania kolejnych rozmów.

Sądzę, że sposobem uniknięcia wojny są, w pierwszej kolejności, rozmowy i szukanie kompromisu

Simon Coveney, szef MSZ Irlandii

- Szczyty na poziomie przywódców, ministrów, w jakimkolwiek formacie, w jakikolwiek sposób, siadanie przy stole (negocjacyjnym), by próbować uniknąć wojny, są pilnie potrzebne - powiedział Borrell.

Również szef MSZ Irlandii, Simon Coveney mówił, że UE powinna skupić się na doprowadzeniu do kolejnych rozmów z Rosją.

- Sądzę, że sposobem uniknięcia wojny są, w pierwszej kolejności, rozmowy i szukanie kompromisu, co powinno być teraz naszym priorytetem - stwierdził.