Reklama

Polityk PSL: Niepodległa i demokratyczna Ukraina to polska racja stanu

Polska powinna się cały czas opowiadać po stronie niepodległej i demokratycznej Ukrainy - dlatego, że jest to nasza racja stanu - podkreślił Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu i poseł PSL-u, w rozmowie z "Jedynką" Polskiego Radia, w kontekście napięć na granicy rosyjsko-ukraińskiej.

Publikacja: 19.01.2022 15:32

Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu

Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu

Foto: TV.RP.PL

Zgorzelski został zapytany o to, w jaki sposób powinna zachować się Polska wobec napięć pomiędzy Rosją i Ukrainą.

- Polska powinna się cały czas opowiadać po stronie niepodległej i demokratycznej Ukrainy - dlatego, że jest to nasza racja stanu, racja stanu Polski. Przystąpienie Polski do UE było dla nas zdjęciem z nas geopolitycznego fatum, w którym Polska była zawsze pomiędzy dwoma wrogami - Niemcami i Rosją. Dzisiaj jeden z tzw. wrogów znajduje się w obszarze UE, a drugi jest za granicą UE. Taki komfort geopolityczny chciałaby mieć Ukraina, która, żeby to osiągnąć, będzie musiała przebyć jeszcze długą drogę. Dlatego, że imperialna Rosja, pod przewodnictwem (Władimira) Putina nie chce do tego dopuścić. Dobrze wiemy, że Putin, jako największe upokorzenie ostatniego pięćdziesięciolecia uznaje rozpad ZSRR i dopuszczenie trzech akcesów do NATO: w 1990 r. zjednoczonych Niemiec, w 1997 r. - Polski, Czech i Węgier i w 2004 r. - Łotwy, Litwy i Estonii. Rosjanie nie chcą dopuścić do tego, żeby Ukraina i Gruzja stały się rzeczywistym członkiem NATO - stwierdził parlamentarzysta.

Rosjanie chcą stworzyć bufor z Ukrainy, Białorusi i Gruzji, który byłby poszerzeniem jej wpływów - w charakterze "pojałtańskim".

Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu, poseł PSL-u

Poseł scharakteryzował następnie szerzej politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej oraz Stanów Zjednoczonych.

- Rosja powraca do doktryny Breżniewa, która zakładała, że należy ograniczać niezależność państw socjalistycznych, na rzecz wspólnoty socjalistycznej. Rosjanie chcą stworzyć bufor z Ukrainy, Białorusi i Gruzji, który byłby poszerzeniem jej wpływów - w charakterze "pojałtańskim". Wszyscy widzimy, że administracja amerykańska kieruje obecnie wektor swojej aktywności w stronę Indo-Pacyfiku i zostawia Europę Rosji. Do tego nie możemy dopuścić, nasza dyplomacja musi działać bardzo mocno, żeby reflektor zainteresowania USA, wobec Europy był trochę jaśniejszy, bo inaczej Rosja wykorzysta to bezwzględnie - podkreślił gość Polskiego Radia.

Reklama
Reklama
Dyplomacja
Kraje Europy wysyłają swoich żołnierzy na Grenlandię. Polska tego nie zrobi
Dyplomacja
Czy Polska przyjęłaby uchodźców z Węgier? Radosław Sikorski odpowiada
Dyplomacja
Donald Trump: Władimir Putin gotów na porozumienie. Przeszkodą jest Wołodymyr Zełenski
Dyplomacja
Białorusini w Belwederze. Karol Nawrocki wysyła sygnał Aleksandrowi Łukaszence
Dyplomacja
Iran rozmawia z sojusznikami USA. Prosi i grozi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama