Reklama

Czarny łabędź wciąż groźny

W tym samym miejscu i podobnych okolicznościach pytałem – drogi czytelniku – 12 miesięcy temu, czy czarny łabędź odleci.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Rzeczpospolita

Dziś, po roku, dobrze wiemy, że nie odleciał. Pandemia, która tak bardzo zdewastowała gospodarkę i świat naszej prywatności, nie przeminęła i wciąż daje o sobie znać kolejnymi mutacjami, deltą czy omikronem. Jakie będą następne? I czy będą? Tego oczywiście nie wiemy. Pewnym optymizmem napawają głosy ekspertów, że kolejne mutacje są co prawda bardziej zakaźne, ale mniej zjadliwe, czyli bezpieczniejsze. Jeśli więc natura nie przygotuje jakiejś nadzwyczajnej niespodzianki, można mieć nadzieję, że choroba otrzyma rangę cyklicznej, ale już bezpiecznej albo niemal bezpiecznej, infekcji. Trudno jednak o tym komukolwiek wyrokować, epidemie kierują się własną, niepojętą dla ludzi logiką, zostaje nam więc cierpliwe czekanie.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama