W Stanach Zjednoczonych trwa najdłuższa w historii hossa. Również w Europie indeksy biły rekordy. Rodzimy WIG jesienią ustanowił historyczne maksimum, przekraczając poziom 75 tys. pkt. Rynkom akcji przez kilkanaście miesięcy pomagały banki centralne prowadzące po wybuchu pandemii bezprecedensową luźną politykę monetarną.

Przyczyniła się ona do wzrostu inflacji, która uruchomiła falę podwyżek stóp procentowych, co nie pozostanie bez wpływu na rynek akcji w 2022 r. (atrakcyjność tej klasy aktywów przy rosnących stopach maleje). Nic więc dziwnego, że od kilku tygodni obserwujemy pogorszenie nastrojów na parkietach. Analitycy DM BOŚ podkreślają, że wprawdzie dynamika zaostrzania polityki monetarnej różni się między gospodarkami, niemniej jednak wydaje się, że w połowie 2022 r. lub wcześniej może nastąpić punkt zwrotny dla rynku akcji. Na warszawskiej giełdzie historycznie bessa pojawiała się krótko po rozpoczęciu przez RPP cyklu podwyżek stóp. Analogia ta sugeruje, że w najbliższych miesiącach należy się liczyć z zakończeniem dobrej passy.

Mimo imponujących zwyżek indeksów wyceny przedsiębiorstw na światowych giełdach co do zasady nie są aż tak wysokie, aby można było mówić o bańce. Najbardziej problematyczne są wyceny firm technologicznych i dopiero czas pokaże, czy inwestorzy nie oceniają zbyt optymistycznie ich perspektyw i przyszłych zysków. Jest to o tyle problematyczne, że na amerykańskiej giełdzie motorem zwyżek indeksów jest wąska grupa firm – właśnie z sektora nowych technologii.

Na giełdzie warszawskiej sytuacja wygląda inaczej. Reprezentanci nowej ekonomii (sektor IT, e-commerce, biotechnologia) stanową wprawdzie rosnący odsetek wszystkich giełdowych firm, ale nadal niewielki. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę nie ich liczbę, ale wartość. W takim ujęciu spółki nowej ekonomii odpowiadają zaledwie za kilkanaście procent wszystkich firm notowanych na GPW. Statystyki mocno podbija jedna: Allegro. Bez niej udział spółek z sektora nowej ekonomii spada do zaledwie kilku procent. Na GPW prym niezmiennie wiodą duże przedsiębiorstwa kontrolowane przez Skarb Państwa: spółki surowcowe, paliwowe, energetyczne i banki.

Natomiast warto odnotować, że do stopniowej zmiany tej struktury branżowej przyczyniają się ostatnie debiuty. Impuls do ożywienia na tym rynku dało wspomniane już Allegro (debiutowało jesienią 2020 r.). Od tego czasu na GPW weszło kilkanaście prywatnych przedsiębiorstw. Byli to reprezentanci sektora gier (People Can Fly, Huuuge), e-commerce (Dadelo, Answear.com, Vercom, Shoper) oraz liderzy w swoich branżach, jak STS czy Grupa Pracuj. I choć nastroje na rynkach od kilku tygodni są chłodniejsze, to kolejni debiutanci nie rezygnują ze swoich planów. W Komisji Nadzoru Finansowego na zatwierdzenie czekają prospekty m.in. Desy, Oferteo, Metalkasu czy Transition Technologies MS. Brokerzy patrzą na rok 2022 z ostrożnym optymizmem.

– Mamy do czynienia z okresowym pogorszeniem koniunktury na GPW i na innych giełdach, spowodowanym obawami o rosnącą inflację i szybkimi podwyżkami stóp oraz związanymi z tym zmianami w alokacji aktywów przez globalnych i krajowych inwestorów instytucjonalnych – mówi Tomasz Bardziłowski, dyrektor zarządzający w departamencie rynków kapitałowych Ipopemy Securities. Dodaje, że również kolejna fala pandemii i niepewność wywołana informacjami o potencjalnych zagrożeniach związanych z nową mutacją wirusa czy wreszcie wzrost napięcia geopolitycznego na wschodzie Europy nie sprzyjają rynkom akcji.

– Mamy jednak nadzieję, że po stabilizacji na poziomie makro i wyjaśnieniu pozostałych kluczowych kwestii wpływających na obecny klimat inwestycyjny nastąpi też stabilizacja na giełdzie – podsumowuje Bardziłowski.