Biorcą jest kobieta z regionu Kansai, która wraca do sił po blisko 11-godzinnej operacji - poinformował Szpital Uniwersytecki w Kyoto.

Dawcami fragmentów płuc dla kobiety byli jej mąż i syn - stan obu po zabiegu jest stabilny - czytamy w komunikacie.

Szpital Uniwersytecki informuje, że był to pierwszy w świecie przeszczep tkanki płuc od żyjących dawców dla osoby, której płuca zostały uszkodzone w wyniku COVID-19.

Przeszczepy płuc od dawców znajdujących się w stanie śmierci mózgowej są w Japonii wciąż bardzo rzadkie - zauważa AP. Jak dodaje agencja "przeszczepy od żywych dawców wydają się "bardziej realistyczną opcją".

- Pokazaliśmy, że mamy opcję dokonywania transplantacji (od żywych dawców) - powiedział dr Hiroshi Date, chirurg ze szpitala, który przeprowadził operację.

- Sądzę, że to terapia, która daje nadzieję pacjentom z poważnie uszkodzonymi płucami w wyniku COVID-19 - dodał.

Kobieta, której przeszczepiono fragmenty płuc od członków najbliższej rodziny zakaziła się koronawirusem pod koniec 2020 roku. Przez ponad trzy miesiące była oddychała dzięki tzw. sztucznemu płucu z powodu uszkodzeń płuc wywołanych przez COVID-19.

Mimo iż kobieta została uznana za ozdrowieńca uszkodzenia płuc były na tyle poważne, że aby mogła oddychać samodzielnie potrzebowała transplantacji.

Przeszczepu płuc od syna i męża kobiety dokonał 30-osobowy zespół lekarzy, którym kierował dr Date. Od męża pobrano fragment lewego płuca, od syna - fragment prawego płuca.

W ciągu dwóch miesięcy kobieta powinna opuścić szpital. Po trzech miesiącach powinna być w stanie wrócić do normalnego życia.