Nie ma przy tym znaczenia, czy produkcja liczona jest w cenach bieżących, czy stałych - roczny wzrost jest taki sam. Z danych urzędu wynika, że w skali miesiąca wartość produkcji firm spadła o 4,1 proc. w skali miesiąca w cenach bieżących, ale o 0,6 proc więcej w porównaniu z listopadem 2010 r.
W stosunku do grudnia 2009 r. wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 26 (spośród 34) działach przemysłu. Największe w produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 30,5 proc., wyrobów z metali – o 27,0 proc., urządzeń elektrycznych – o 23,3 proc., wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 16,7 proc., wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 16,4 proc. oraz pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 15,2 proc. Są to więc głównie branże proeksportowe.
Wartość produkcji sprzedanej zaś spadła w firmach z 8 branż, m.in. w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 16,7 proc., w produkcji wyrobów tytoniowych – o 15,3 proc. oraz napojów – o 9,6 proc. GUS podał, że w całym 2010 roku wartość produkcji była wyższa o 9,8 proc w porównaniu do 2009 roku.
Z tych samych informacji wynika, że wartość produkcji budowlano-montażowej (w cenach stałych) była w grudniu wyższa zarówno w porównaniu z grudniem poprzedniego roku – o 12,3 proc., jak i z listopadem o 38,8 proc. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja budowlano-montażowa była wyższa w skali roku o 13,7 proc., a w skali miesiąca o 1,1 proc. W ciągu całego roku firmy budowlano-montażowe miały produkcje wyższa o 3,5 proc. niż dwa lata temu.
Ceny produkcji przemysłowej w grudniu wzrosły o 6,1 proc. w stosunku do grudnia 2009 roku, a w ujęciu miesięcznym ceny produkcji wzrosły o 1,1 proc. - podał też GUS.
[srodtytul] Dobrze pośród eksporterów[/srodtytul]
Ekonomiści zwracają uwagę, że wciąż dobrze radzą sobie branże eksportowe. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w czwartym kwartale będzie co najmniej taki sam jak w trzecim, czyli 4,2 proc PKB. Ale niektórzy uważają, że będzie wyższy:
- Znacznie przyspieszyła konsumpcja indywidualna, okazało się, że nawet mroźny i śnieżny grudzień nie przeszkodził firmom w sprzedaży produkcji, spodziewamy się kwartalnego wzrostu gospodarczego na poziomie 4,6 proc. - uważa Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego.
Tylko nieco niższe są prognozy Piotra Kalisza, głównego ekonomista Banku Handlowego w Warszawie SA: - Produkcja budowlana i przemysłowa wciąż wykazują bardzo silne wzrosty, co wskazuje na wysokie tempo wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale, które według nas mogło wynieść 4,4 procent. - ekonomista szacuje wzrost gospodarczy w całym 2010 roku na 3,8 proc. Jego zdaniem nie ma też zagrożenia dla wzrostu gospodarczego w tym kwartale.
- Powinien być podobny do końcówki zeszłego roku. Co prawda nieco niższa może być dynamika konsumpcji prywatnej, za to powinny być wyraźniejsze wzrosty inwestycji, choćby ze względu na niskie wskaźniki z początku 2010 roku - Nieco dynamika wzrostu może wyhamować wiosną, to w dużej części zależy od kondycji gospodarki Niemiec - dodaje ekonomista. Jego zdaniem dotychczasowe dane nie powinny powodować, że Rada Polityki Pieniężnej szybko dalej będzie podnosić stopy procentowe: - Trzymamy się scenariusza zakładającego podwyżki stóp po 25 punktów co trzy miesiące, łącznie cztery w roku. - tłumaczy Piotr Kalisz
Inni ekonomiści uważają, że presja inflacyjna będzie coraz wyraźniejsza, zwracają uwagę na rosnące ceny producenckie. W grudniu wzrosły o 6,1 proc. w skali roku, a w ujęciu miesięcznym o 1,1 proc.
- Nasilanie się presji kosztowej wynika przede wszystkim z szybkiego wzrostu cen surowców. W naszej ocenie wzrost dynamiki cen producenta znajdzie z pewnym opóźnieniem odzwierciedlenie w wyższej inflacji CPI. - uważa Wojciech Matysiak z Banku Pekao. Jego zdaniem zwiększa się prawdopodobieństwo podniesienia stóp już w marcu.